Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Boguski: Zregenerowany i wypoczęty
Data publikacji: 24-04-2010 10:24W meczu ze Śląskiem Wrocław Rafał Boguski po raz drugi w tym sezonie zagrał pełne 90 minut. Co prawda, jak sam mówi, poczuł je w mięśniach i nogach, ale jest gotowy na kolejne wyzwanie. I nastawia się na grę jako ofensywny pomocnik – podobnie jak w meczu ze Śląskiem.
„Nie wiem, czy wszyscy dobrze obserwowali mecz ze Śląskiem, ale ja w nim bardziej grałem pomocnika niż napastnika” – tłumaczy swoją rolę na boisku Rafał. „Miałem za zadanie cały czas być przy jednym ze środkowych pomocników Śląska. Sporo było tych zadań defensywnych, bo nie mogłem zostawić Tomka i Juniora samych przeciwko trzem środkowym pomocnikom Śląska. Oczywiście miałem też wspomagać Pawła Brożka z przodu” – szczegółowo wyjaśnia zawodnik. Ustaliliśmy więc, że był – jak kto woli – cofniętym napastnikiem, albo ofensywnym pomocnikiem.
Zapewne i w meczu z Lechem przypadnie mu taka rola. „Oczywiście, jeśli zagram” – odpowiada w swoim stylu Rafał. „Nie jest powiedziane, że to miejsce w podstawowej jedenastce mam już na dłużej. Wraca do składu Radek Sobolewski, więc dla mnie może miejsca zabraknąć. Wszystko okaże się dopiero na przedmeczowej odprawie. Ja robię wszystko, żeby w jedenastce być” – przekonuje zawodnik.
W spotkaniu ze Śląskiem Wisła oddała aż 17 strzałów, ale tylko 2 były celne. Tą statystykę kilka razy powtarzał trener Kasperczak, znają ją i piłkarze. „Plusem jest to, że okazje stwarzamy, ale na pewno fajniej by było, gdybym z trzech okazji przynajmniej jedną wykorzystał. Nie mogę jednak tego rozpamiętywać. Jeśli nadarzy się okazja w kolejnych meczach, to postaram się ją wykorzystać” – zapewnia Boguski. Rafał dodaje jednak, że czasu na dłuższe ćwiczenia mające poprawić tą skuteczność nie było. „Najważniejsze było zregenerować się i odpocząć” – podkreśla zawodnik.
Nie mogło zabraknąć też pytania o poprzednie mecze z Lechem, które dla Wisły nie były udane. Biała Gwiazda przecież od dwóch lat nie pokonała zespołu z Poznania. Na to pytanie Rafał Boguski odpowiedział podobnie jak trener Kasperczak: „Na pewno nie możemy patrzeć na poprzednie spotkania. Każdy mecz jest inny i ten także będzie się różnił od spotkań, które już rozegraliśmy.”
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















