Strona główna » Aktualności » Boguski: W tym roku się nie udało

Boguski: W tym roku się nie udało

Data publikacji: 16-05-2010 10:02



Biała Gwiazda nie obroniła mistrzostwa Polski, a zawodnik Wisły, Rafał Boguski,  po spotkaniu z Odrą przepraszał za to kibiców. „Trzeba się pogodzić, że po raz trzeci z rzędu nie ma mistrzostwa Polski. Wypada tylko przeprosić kibiców za to, bo było bardzo blisko” – powiedział.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W końcówce sezonu Biała Gwiazda po raz kolejny w ostatnich minutach straciła bramkę. Według napastnika przyczyną jest brak skuteczności. „Myślę, że to nie jest kwestia wyciągnięcia wniosków. Dziś zabrakło przede wszystkim drugiej bramki. Było wiele okazji, niestety na koniec znów skuteczność nas zawiodła i to w ostatniej minucie się zemściło” – mówił po spotkaniu Rafał Boguski.

Okoliczności meczu derbowego przyćmiły całe rozgrywki w wykonaniu Wisły. Jednak należy pamiętać, że to nie tylko mecz z Cracovią zadecydował o tym, że mistrzem Polski jest Lech Poznań. „Na początku rundy mogliśmy więcej punktów zdobyć. W rundzie rewanżowej też mogliśmy zdobywać bramki i punkty. Teraz nie ma co spekulować, to już minęło i tego nie odwrócimy. Trzeba się pogodzić, że po raz trzeci z rzędu nie ma mistrzostwa Polski. Wypada tylko przeprosić kibiców za to, bo było bardzo blisko, apetyty były i nasze, i kibiców ogromne. Było bardzo blisko. W tym roku się nie udało. Trzeba teraz patrzeć w przyszłość” – dodał piłkarz Wisły.

Wielu kibiców uważa, że zawodnicy w tym sezonie w niektórych spotkaniach przeszli koło meczu. Jednak zawodnik Białej Gwiazdy uważa, że wiślacy zawsze grali o zwycięstwo. „W każdym meczu, w którym grałem, Wisła zawsze grała o zwycięstwo. Nie zawsze to widać. Czasami wydaje się, że drużyna nie chce. To jest spowodowane wieloma czynnikami, jak drużyna wygląda, jak na przykład przygotowaniem. Wiadomo, że w każdym meczu nie będzie się super przygotowanym fizycznie, szybkościowo i czasem przeciwnik jest odrobinę lepiej przygotowany i może to później wynika z ocen, że się nie chciało grać” – tłumaczył Boguski .

„Po prostu zabrakło kilku punktów. Wygrywa drużyna, która najwięcej punktów zdobywa. Czasem drużyny, które grają bardzo brzydko, nieefektownie zdobywają punkty i zwyciężają. Nam akurat zabrakło kilku punktów” – zakończył napastnik Wisły.

M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony