Strona główna » Aktualności » Boguski: To był strzał, a nie podanie

Boguski: To był strzał, a nie podanie

Data publikacji: 24-05-2013 20:54



Rafał Boguski zaliczył asystę przy golu Osmana Chaveza w pierwszej połowie spotkania. Po meczu „Boguś” szczerze przyznał, że w tej sytuacji uderzał na bramkę, a nie szukał podania do partnerów z zespołu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Gol stracony juz w drugiej minucie meczu chyba was wybił z rytmu?
Tak to jest, że gdy się traci gola bardzo szybko, to chociaż się chce, to przeciwnik jest uskrzydlony i ciężko coś zrobić. Dobrze, że udało nam się wyrównać. Można powiedzieć, w pierwszej połowie byliśmy trochę lepsi, na początku drugiej połowy też, a potem inicjatywę przejął Ruch.

Zagrywając w pole karne do Osmana, chciałeś podawać dokładnie do niego, czy po prostu kierowałeś piłkę w stronę kilku partnerów z zespołu?
Zagrywałem dokładnie do Osmana, żeby strzelił gola (śmiech). Tak naprawdę to strzelałem na bramkę. To był strzał, a nie podanie.

Po piętnastu minutach było 1:1, więc można było się spodziewać, że tych bramek padnie więcej.
Żadna z drużyn nie chciała zaatakować większą liczbą zawodników. My na przykład grając do przodu myśleliśmy o tym, żeby nie było żadnej kontry. Wiedzieliśmy, że Ruch dobrze gra z kontrataku i szybkie ataki są ich mocną stroną. Kilka akcji było dla nas takim sygnałem ostrzegawczym, że gdy sie odkryjemy, możemy stracić gola.

W drugiej połowie po stronie Wisły to ty byłeś najbliżej strzelenia gola. Ile centymetrów ci zabrakło do sięgnięcia piłki po podaniu od Genkowa?
Ciężko powiedzieć tak na gorąco, ale jednak trochę mi zabrakło. Trzeba podkreślić, że dostałem dobre dośrodkowanie od Ceco, ale nie udało mi się do niego dojść.

Tym razem od początku zagraliście dwoma ofensywnymi zawodnikami w środku pola, spośród których to ty miałeś więcej zadań defensywnych niż Łukasz Garguła.
Takie miałem zadanie, żeby też pomagać w defensywie, a Łukasz miał więcej zadań ofensywnych.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony