Strona główna » Aktualności » Boguski: Odetchnęliśmy

Boguski: Odetchnęliśmy

Data publikacji: 28-02-2013 23:58



W czwartkowy wieczór Wisła Kraków gościła  przy Reymonta klub z odległego Białegostoku. Mecz pucharowy zakończył się zwycięstwem krakowskiej drużyny. „Wynik dobry, ponieważ nie straciliśmy bramki” – powiedział tuż po spotkaniu strzelec obu bramek, Rafał Boguski.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W wyjściowym składzie spodziewać się można było Daniela Sikorskiego lub Tsvetana Genkova, na boisko wybiegł jednak Rafał Boguski.„Naprawdę to był zbieg okoliczności, miał zagrać „Ceco”. Dziś jednak okazało się, że nie może zagrać i trener wystawił mnie” – powiedział lekko zaskoczony „Boguś”. „Cały okres przygotowawczy  i na treningach grałem na innych pozycjach. Nie byłem przygotowywany do roli wysuniętego napastnika, ale jak widać zdało to egzamin” – dodał.

Pomimo niespodzianki Boguski świetnie sprawdził się na „szpicy”. „Super by było, jakbym w każdym meczu wychodził jako wysunięty napastnik i strzelał dwie bramki. Na pewno tak nie będzie, ale fajnie, że kiedy gram wysuniętego napastnika, to skuteczność jest na właściwym poziomie” – stwierdził napastnik Białej Gwiazdy.

Po ciężkim meczu w Bełchatowie Wisła zagrała jak na Białą Gwiazdę przystało. Nie było wątpliwości, kto w czwartkowy wieczór był lepszą drużyną. „Odetchnęliśmy, na pewno będziemy musieli wyciągnąć wnioski z drugiej połowy. Pierwsza połowa była dobra i z agresją, widać było, że każdy z nas walczy o każdą piłkę. Po przerwie coś się zacięło i nad tym trzeba popracować” – powiedział zawodnik Wisły. „Wynik dobry, ponieważ nie straciliśmy bramki. Zaliczkę mamy na rewanż, jednak przed tym spotkaniem są dwa mecze ligowe, na których się musimy skupić” – dodał Boguski.

Jagiellonia  miała swoje sytuacje w tym meczu, jednak nie potrafiła ich wykorzystać. Goście nie zamienili na bramkę rzutu karnego. To Wisła schodziła w czwartek z boiska zwycięska. „Nie było to łatwe spotkanie. Przeciwnik dużo biegał, walczył. Gościom nie udaje się jednak zdobywać bramek, ale myślę, że będą groźni w następnych spotkaniach” – zakończył napastnik Wisły.

Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony