Strona główna » Aktualności » Boguski: Mecz mógł wyglądać inaczej

Boguski: Mecz mógł wyglądać inaczej

Data publikacji: 14-04-2013 20:31



Warszawska Legia po raz pierwszy od niemalże szesnastu lat odniosła zwycięstwo nad Białą Gwiazdą na stadionie przy ulicy Reymonta 22, pokonując drużynę Tomasza Kulawika 2:1. W ligowym klasyku nie zabrakło jednak kontrowersji, o które zadbali sędziowie nadzorujący przebieg gry. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Napastnik drużyny spod Wawelu nie krył niezadowolenia z wyniku sobotniej potyczki z warszawską ekipą. „Cóż mogę powiedzieć po takim meczu jak dzisiaj? Jeśli chodzi o pierwszą bramkę dla Legii, to nie obejrzałem jeszcze powtórki” – zaczął. Podopiecznemu trenera Tomasza Kulawika zabrakło słów na widok zdjęcia, dokumentującego błędną decyzję arbitra przy akcji, po której Wojskowi objęli prowadzenie. „Po raz kolejny sędzia bramkowy popełnił błąd, a trafienie to w jakiś sposób ustawiło spotkanie. Przy rezultacie 1:0 dla rywala nasza drużyna na pewno podłamała się trochę. Chwilę później przegrywaliśmy już dwoma golami i mimo że próbowaliśmy cokolwiek zrobić, to się nie udało” – kręcił głową.

Jakie nastroje towarzyszyły graczom ze stolicy Małopolski po ostatnim gwizdku sędziego? „Na pewno jest nam przykro, bo bardzo dużo zdrowia zostawiliśmy na boisku. Sam też mogłem zdobyć nawet trzy bramki w pierwszej połowie, a wówczas mecz mógł wyglądać inaczej” – kontynuował. „Prawdą jest, że w kolejnym spotkaniu tracimy bramki na początku rywalizacji, ale dziś ten drugi gol padł po rykoszecie, a Sergei nie zdążył wybić piłki. Nie wynika to chyba z braku koncentracji” – dodał.

Przed Wiślakami arcyważny pojedynek w Pucharze Polski, będący przepustką do europejskich pucharów. „Mamy trzy dni na regenerację, także mam nadzieję, że do meczu ze Śląskiem zdążymy się odbudować i podejdziemy do tego spotkania tak, jak do rywalizacji z Legią. Będziemy na sto procent zmobilizowani i zrobimy wszystko, aby rozstrzygnąć dwumecz na naszą korzyść” – zapewnił Rafał Boguski.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony