Strona główna » Aktualności » Boguski: Legia nas nie zdominowała

Boguski: Legia nas nie zdominowała

Data publikacji: 12-03-2017 22:19



Wisła uległa Legii Warszawa 0:1 w meczu 25. kolejki Ekstraklasy. Jedną z groźniejszych sytuacji na wyrównanie miał Rafał Boguski, którego strzał z dystansu z największym trudem sparował Arkadiusz Malarz. Oto co po spotkaniu powiedział skrzydłowy Wisły, który rozegrał dziś 60 minut.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Cieszyliśmy się po meczu w Gliwicach, gdzie rzutem na taśmę wydarliśmy trzy punkty. Dziś nam się to nie udało, ale trzeba przyznać, że Legia miała więcej sytuacji, choć na pewno nas bardzo nie zdominowała” - podsumował to spotkanie „Boguś”.

Brak napastników nader widoczny
 
Boguski pytany był, co zaważyło na słabszej niż w Gliwicach grze z przodu. „Próbowaliśmy coś zrobić, ale zauważalny był brak Zdenka i Pawła. Mateusz bardzo się starał, żeby zastąpić obu graczy. Był ruchliwy, szukał miejsca do gry, niestety dziś się nie udało i wracamy ze stolicy z zerowym dorobkiem” - żałował RB9.
 
Wiślaccy lekarze próbowali cudów, by uczynić Pawła Brożka zdolnym do gry, jednak „Brozio” nie dał rady wystąpić w dzisiejszym spotkaniu. Jak wpłynęło to na Białą Gwiazdę? „Dowiedzieliśmy się, że zabraknie dziś Pawła dopiero na odprawie przedmeczowej. Mateusz na treningach ustawiany był jako napastnik, bo byliśmy na to przygotowani. W końcówce graliśmy już bez napastnika, tylko z Semirem i Petarem, którzy nigdy na szpicy nie grali. Widać było to po nich, trudno nie występując na danej pozycji zachowywać się na niej naturalnie”.
 
Z Wisłą o ósemkę
 
Przed Wisłą starcie z imienniczką z Płocka. „Nafciarze” wygrali z Bruk-Betem, dzięki czemu zbliżyli się do ósemki, jednak o wiele bliżej zapewnienia sobie w niej miejsca są krakowianie. Pojedynek z płocczanami jest bez wątpienia meczem o sześć punktów.
 
„Myślę, ze zwycięstwo z Wisłą bardzo przybliży nas do ósemki. Wisła pokazała w meczu z wyżej notowanym rywalem, że potrafi grać w piłkę, dlatego będzie to trudne spotkanie. Nie przegraliśmy jednak u siebie od bardzo dawna i liczę, że nasza chęć, by kontynuować tę passę sprawi, iż na Reymonta pojawi się wielu kibiców” - zaprasza wiślacki skrzydłowy. 
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony