Strona główna » Aktualności » Boguski: Cieszymy się z punktu, ale pozostaje niedosyt

Boguski: Cieszymy się z punktu, ale pozostaje niedosyt

Data publikacji: 16-10-2016 21:16



Wisła po niezłym meczu zremisowała z Lechem Poznań 1:1, zdobywając cenny punkt w 91. minucie za sprawą bramki Pawła Brożka. 80 minut rozegrał dziś Rafał Boguski, który szanuje zdobyty punkt, lecz odczuwa lekki niedosyt po spotkaniu przy Bułgarskiej.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Wolelibyśmy wcześniej zdobywać bramki i nie gonić wyniku w tak dramatycznych okolicznościach, ale grunt, że udało się strzelić tego gola i wywieźć punkt z Poznania” - przyznał skrzydłowy Wisły.

„Cieszyłem się, gdy <<Broziu>> strzelił bramkę na 1:1, ale z przebiegu spotkania wydaje mi się, że niedosyt jest. To my przeważaliśmy, mieliśmy inicjatywę, stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Myślę, że sam spokojnie mogłem pokusić się o dwie bramki” - zauważył Boguski. 

Do trzech razy sztuka? Niestety - nie dziś...

Pomocnik Białej Gwiazdy trzykrotnie stawał przed szansą pokonania Matusa Putnocky'ego, lecz za każdym razem przenosił futbolówkę nad poprzeczką bramki Lecha. „Moje sytuacje może śnić się nie będą, ale na pewno przez kilka dni będą siedzieć w głowie. Naprawdę były to dogodne okazje i przynajmniej w jednej z nich powinienem strzelić do bramki” - samokrytycznie stwierdził 32-latek. 

Wisła nadal znajduje się w strefie spadkowej, lecz jej piłkarze po starciu z Lechem są umiarkowanymi optymistami. „Mamy niezłą serię, teraz mecz u siebie. Obyśmy tylko podtrzymali tę passę”.

Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony