Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Błyskawiczny gol Boguskiego, Wisła wygrywa w Łodzi
Data publikacji: 26-10-2012 21:48Piłkarze Białej Gwiazdy podtrzymali dobrą passę podczas meczów z Widzewem, pokonując na wyjeździe zespół Mroczkowskiego 2:1 po dwóch bramkach Rafała Boguskiego. Drużyna ze stolicy Małopolski odniosła tym samym pierwsze zywcięstwo pod wodzą trenera Tomasza Kulawika, zgarniając cenne trzy oczka.
Trener Tomasz Kulawik nie dokonuje wielu zmian w wyjściowym składzie Wisły, ale jeśli już się na to decyduje, to zaskakuje wszystkich. Tak było i w meczu z Widzewem, w którym od pierwszej minuty szkoleniowiec postawił na powracającego po kontuzji Radosława Sobolewskiego oraz Rafała Boguskiego. Boguski, który ostatniego gola w lidze zdobył 11 miesięcy temu w wygranym 1:0 meczu ze Śląskiem Wrocław, swój występ rozpoczął od prawdziwego ciosu. Nie minęła bowiem minuta spotkania w Łodzi, a Rafał już wpisał się na listę strzelców, wykorzystując podanie Maora Meliksona z prawej strony pola karnego widzewiaków. Dwanaście minut później napastnik Białej Gwiazdy skopiował swój wyczyn, tym razem podwyższając wynik na 2:0 po zagraniu Ivicy Iliewa, który dograł mu futbolówkę również z prawej strony.
Zobacz zdjęcia z tego meczu!
Po tych dwóch golach Wisła zaczęła grać bardzo spokojnie, czasami nawet za spokojnie, co gospodarzom udało się wykorzystać w 28. minucie. Wtedy z lewej strony pola karnego Białej Gwiazdy piłkę przed bramkę wrzucił Marcin Kaczmarek, a strzałem głową skierował ją do siatki Mehdi Ben Dhifallah. Podopieczni trenera Mroczkowskiego starali się pójść za ciosem, ale ostatnie słowo w pierwszej połowie mogło należeć do krakowian. Wisła ponownie przeprowadziła akcję prawą stroną, a po wymianie podań między Iliewem a Wilkiem ten ostatni odegrał futbolówkę na szesnasty metr do Boguskiego, który jednak pomylił się niewiele, posyłając piłkę obok słupka bramki Macieja Mielcarza.
Kilka minut po rozpoczęciu drugiej części gry gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania, ale po strzale Ben Dhifallaha piłka uderzyła w słupek, po czym Pareiko zdołał ją jeszcze wybić nogami. W odpowiedzi Ivica Iliev uderzał w okienko bramki Widzewa z około 25 metrów, ale Mielcarz zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny. W 60. minucie w swoim stylu kilkadziesiąt metrów z piłką przebiegł Maor Melikson, jednak po jego strzale trafiła ona w boczną siatkę, a pomocnik podkręcił sobie jeszcze kostkę. Na boisku zastąpił go Tsvetan Genkov, który kilka minut później sam stanął przed szansą na zdobycie gola, ale trafił w boczną siatkę.
Ostatni kwadrans gospodarze grali w dziesiątkę. Co ciekawe, boiska nie opuścił gracz defensywny, a grający w ataku Ben Dhifallah. Napastnik pierwszą żółtą kartkę otrzymał za próbę wymuszenia na arbitrze kary dla Arkadiusza Głowackiego, a drugą za zagranie piłki ręką, i to w sytuacji, gdy za chwilę miał zostać zmieniony.
Siła ofensywna Widzewa spadła znacznie, ale nie oznaczało to, że mecz zakończył się bez nerwów. W końcówce spotkania sędzia kilka razy wyciągał żółte kartoniki, pokazując je zawodnikom obu drużyn, którym czasami nerwy puszczały. Wisła jednak nie popełniła żadnego błędu i to ona wywozi z Łodzi trzy punkty.
Widzew Łódź – Wisła Kraków 1:2 (1:2)
0:1 Boguski 01’
0:2 Boguski 13’
1:2 Ben Dhifallah 28’
Widzew Łódź: Mielcarz – Broź, Phibel, Duda, Bartkowski (84’ Banasiak) – Rybicki (71’ Kowalski), Okachi, Bartoszewicz, Dudek (77’ Stępiński M.), Kaczmarek – Ben Dhifallah
Wisła Kraków: Pareiko – Jaliens, Głowacki, Czekaj, Bunoza – Wilk, Sobolewski (69’ Chrapek) – Iliev, Garguła, Melikson (68’ Genkov) – Boguski (83’ Quioto)
Żółte kartki: Ben Dhifallah, Kaczmarek, Okachi, Bartkowski, Bartoszewicz (Widzew) – Bunoza, Wilk, Chrapek, Czekaj, Genkov (Wisła)
Czerwona kartka: Ben Dhifallah (za dwie żółte)
Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec)
Widzów: 4 700
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















