Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Bjelica: Muszę być zadowolony
Data publikacji: 30-11-2016 23:42Lech przechodzi dalej, Wisła żegna sie z Pucharem Polski - oto rozstrzygnięcie po ostatnim ćwierćfinale zawodów organizowanych przez PZPN. Zadowolony z takiego obrotu spraw był Nenad Bjelica, który zdecydował się na podsumowanie występu swojego zespołu w języku polskim, co - trzeba przyznać - wyszło mu całkiem nieźle.
„To był bardzo ważny mecz dla naszej drużyny. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, strzeliliśmy gole, w drugiej połowie nie było już tak dobrze, ale muszę być zadowolony. Teraz liczy się dla nas najbliższy mecz” - w żołnierskich słowach skwitował wykonanie zadania przez swoich podopiecznych Chorwat.
W losowaniu, które odbyło się po meczu przy Reymonta, Lech trafił na Pogoń Szczecin, prowadzoną przez Kazimierza Moskala. Nie wiedząc jeszcze o tym, Nenad Bjelica nie miał jednak swojego faworyzowanego typu. „Ważne jest to, jak my gramy, a nie nasi rywale. Puchar Polski jeszcze daleko, teraz pora na Jagiellonię”.
Najważniejsza ofensywa
Były gracz m.in. Betisu Sewilla i Albacete pytany był o to, czy w drugiej połowie Lech nie powinien był bardziej się cofnąć i pilnować wyniku. „Chcieliśmy grać ofensywnie. Straciliśmy dwa gole, może w pierwszych pietnastu minutach drugiej połowy zabrakło nam koncentracji, ale i tak jestem zbudowany postawą drużyny” - wyjaśnił Bjelica.
Chorwat ustosunkował się również do decyzji Pawła Raczkowskiego z pierwszej połowy, budzących wiele, wiele kontrowersji. „Nie widziałem jeszcze tej sytuacji na powtórkach, na boisku wszystko działo się bardzo szybko. Ciężko więc mi powiedzieć, jakie powinny być decyzje sędziego. Były jednak takie, a nie inne”.
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















