Strona główna » Aktualności » Biton: Najważniejsze są trzy punkty

Biton: Najważniejsze są trzy punkty

Data publikacji: 15-10-2011 21:29



Dudu Biton podtrzymał dobrą passę zdobywając 8. bramkę w T-Mobile Ekstraklasie. Gol autorstwa Izraelczyka poderwał drużynę do walki o trzy punkty. Ostatecznie Wisła pokonała Jagiellonię 3:1 i awansowała na czwarte miejsce w tabeli.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

„Zdobycie pierwszej bramki można przypisać szczęściu” – zaczął David Biton. Napastnik uważa jednak, że gol słusznie został przypisany właśnie jemu. „To jest trafienie mojego autorstwa, ja dotknąłem piłkę, a Kew próbował ją dosięgnąć. Cieszę się, że strzeliłem tę bramkę i że wygraliśmy mecz, bo najważniejsze są trzy punkty” – dodał.

Dużo kontrowersji wśród piłkarzy Jagiellonii budziła decyzja sędziego. Rywale uważali, że gol nie powinien zostać uznany, gdyż ich bramkarz był faulowany przez obrońcę Białej Gwiazdy. „Nie wydaje mi się, aby Jaliens faulował bramkarza przy pierwszym golu. Podobna sytuacja miała miejsce w meczu z Odense, tylko dotyczyło to Pareiki i uważam, że zdobyliśmy tą bramkę poprawnie. Czasami zdarzają się sytuacje dyktowane przeciw nam, a czasami przemawiają one na naszą korzyść” – powiedział wiślacki snajper.

Piłkarz odniósł się także do zmian, jakie w trakcie spotkania zastosował Robert Maaskant. „Uważam, że zmiany, jakie dokonał trener były trafione. Garguła i Genkov zaliczyli dobre występy. Cieszę się, że wykorzystaliśmy szanse i strzeliliśmy trzy bramki” – wyjaśnił.

Kontuzja Bunozy wyglądała na poważną, zawodnik został zniesiony na noszach i nie mógł kontynuować występu. „Mam nadzieję, że uraz Gordana nie okaże się poważny. To był pechowy dzień dla niego. Już w szatni pytaliśmy o jego zdrowie. Jest moim dobrym kolegą i liczę, że wszystko skończy się dobrze” – powiedział Biton.

Już w najbliższy czwartek przed wiślakami kolejne wyzwanie, tym razem będą toczyć boje w Lidze Europejskiej. „Oczywiście poczuliśmy pewność po tym zwycięstwie, ale Fulham jest osobnym rozdziałem. Nie możemy przegrać tego meczu, musimy zdobyć punkty” – zakończył strzelec wyrównującego gola.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony