Strona główna » Aktualności » Biała Gwiazda nie zwalnia tempa

Biała Gwiazda nie zwalnia tempa

Data publikacji: 29-08-2009 17:58



W tym sezonie Wisła Kraków wygrywa ze wszystkimi. Tym razem wyższość krakowian uznać musiała Jagiellonia Białystok, która przegrała w Sosnowcu 1:2.

Fot. Grzegorz Czop Fot. Grzegorz Czop

Zarówno Wisła Kraków, jak i Jagiellonia Białystok przed sobotnim spotkaniem były jedynymi drużynami w Ekstraklasie, które nie zaznały jeszcze goryczy porażki. Podopieczni trenera Michała Probierza zajmowali jednak dopiero 14. miejsce w tabeli z dorobkiem 0 punktów, bo musieli odrobić karę -10 punktów, którą nałożył na klub Polski Związek Piłki Nożnej.

Trener Maciej Skorża na konferencji przed meczem komplementował zespół Jagiellonii. Zwracał uwagę na to, że białostocczanie są na fali i mimo że nie wiedzie im się na wyjazdach, są groźnym zespołem.

Mecz w Sosnowcu poprzedziła minuta ciszy ku pamięci  zmarłego 22 sierpnia byłego piłkarza Wisły Kraków, Krzysztofa Piszczka.

Pierwsza połowa spotkania między Białą Gwiazdą a Jagiellonią przebiegała całkowicie pod dyktando krakowian. Goście nie stworzyli praktycznie ani jednej groźnej sytuacji pod bramką Mariusza Pawełka. Gospodarze w pełni kontrolowali grę. Arkadiusz Głowacki i Marcelo skutecznie wyłączyli z gry Tomasza Frankowskiego i Kamila Grosickiego, którzy stanowią o sile ofensywnej drużyny z Białegostoku. Już w 10. minucie krakowianie mogli wyjść na prowadzenie, ale po dośrodkowaniu Wojciecha Łobodzińskiego z prawej strony Patryk Małecki, który był zupełnie nieobstawiony w polu karnym rywali, posłał piłkę głową obok bramki Rafała Gikiewicza.
 
Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć Maksa Michalczaka
, Kazka K. oraz Grzegorza Czopa!

Jedenaście minut później Wiślacy wykorzystali jednak błąd Jagiellonii i zdobyli pierwszą bramkę. W zamieszaniu podbramkowym Rafał Gikiewicz chciał wybić piłkę, ale minął się z nią. Marcelo przejął futbolówkę, szybko oddał ją Małeckiemu, który ograł obrońcę drużyny przeciwnej i uderzył na bramkę. Pechowo strzał zablokował Paweł Brożek, jednak refleksem wykazał się Junior Diaz, który dopadł do futbolówki i precyzyjnym strzałem umieścił ją w bramce, do której nie zdążył jeszcze wrócić Gikiewicz.

Niespełna dziesięć minut później było już 2:0 dla Białej Gwiazdy. Tym razem na listę strzelców wpisał się Paweł Brożek, który płaskim strzałem zza pola karnego pokonał Rafała Gikiewicza. Asystę przy tej bramce zaliczył Patryk Małecki.

Druga część spotkania przebiegała również pod dyktando Wisły. Bliski zdobycia pierwszej bramki dla Wisły był Andraż Kirm, ale Słoweniec najpierw został zablokowany w ostatniej chwili przez obrońcę Jagiellonii, a następnie przed oddaniem strzału uprzedził go Gikiewicz.

W 59. minucie spotkania boisko opuścił rozgrywający 200. mecz w Ekstraklasie Tomasz Frankowski. Byłego piłkarza Wisły żegnały gromkie oklaski kibiców zgromadzonych na stadionie. Niestety, w trakcie meczu kontuzji doznał kapitan drużyny Białej Gwiazdy, Arkadiusz Głowacki. Obrońca rozciął sobie głowę po zderzeniu z piłkarzem Jagiellonii.

Wiślacy kontrolowali grę, jednak w 82. minucie piłkarze Jagiellonii dosyć nieoczekiwanie zdobyli bramkę kontaktową. Remigiusz Jezierski uderzył zza linii pola karnego, piłka poleciała obok interweniującego Mariusza Pawełka, uderzyła w słupek, odbiła się od pleców bramkarza Białej Gwiazdy i wpadła do siatki. W końcówce spotkania zrobiło się nerwowo. W doliczonym czasie gry Pavol Stano mógł doprowadzić do remisu, ale po jego strzale głową piłka poleciała tuż obok słupka bramki gospodarzy.

Biała Gwiazda wygrała 2:1 z Jagiellonią i z kompletem punktów zajmuje pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy. Wisła jest jedynym niepokonanym zespołem w polskiej Ekstraklasie.

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 2:1 (2:0)

1:0 Diaz 21’
2:0 Paweł Brożek 30’
2:1 Jezierski 82’

Wisła Kraków: Pawełek – Alvarez, Głowacki (69’ Jop), Marcelo, Piotr Brożek – Łobodziński (78’ Ćwielong), Sobolewski, Diaz (87’ Cantoro), Kirm – Paweł Brożek, Małecki

Jagiellonia Białystok: Gikiewicz – Cionek, Stano, Skerla, Alexis – Lewczuk (46’ Reich), Hermes, Zawistowski, Bruno – Grosicki (80’ Gustavo), Frankowski (59’ Jezierski)

Żółte kartki: Pawełek (Wisła) – Bruno, Reich (Jagiellonia)
Sędziował: Tomasz Mikulski (Lublin)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony