Strona główna » Aktualności » Bez punktów w Bełchatowie

Bez punktów w Bełchatowie

Data publikacji: 28-02-2015 17:21



Piłkarze krakowskiej Wisły nie zdołali przełamać złej passy, która towarzyszy im wiosną i ulegli w Bełchatowie miejscowej drużynie PGE GKS 1:3. Debiut w zespole Białej Gwiazdy odnotowali dwaj nowi piłkarze – Jean Barrientos oraz Boban Jović.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Od początku spotkania do ataku ruszyli zawodnicy trenera Kamila Kieresia. W 3. minucie dobrze lewą stroną pomknął Wacławczyk w stronę bramki Buchalika, lecz przytomnie zachował się Dudka, który zatrzymał rozpędzonego rywala. Chwilę później Basta, który włączył się do akcji ofensywnej drużyny, minął Sarkiego, lecz z pomocą zdążył Sadlok.

Zobacz zdjęcia z tego spotkania!

11. minuta przyniosła gospodarzom dobrą sytuację, po której w pole karne wpadł Piech, ale na szczęście dla Białej Gwiazdy Burliga zdołał zatrzymać napastnika Brunatnych. Cztery minuty później zawodnicy GKS-u objęli prowadzenie za sprawą Piecha, który w sytuacji sam na sam wykorzystał podanie Michała Maka.

Chwilę później Wiślacy mogli pokusić się o wyrównującą bramkę, lecz Stilić z rzutu wolnego posłał piłkę nad poprzeczką. W 24. minucie w roli głównej wystąpił Brożek, który nie poradził sobie w sytuacji sam na sam z Trelą i uderzył wprost w golkipera GKS-u.

Od 26. minuty gospodarze prowadzili już dwoma trafieniami. W roli snajpera wystąpił tym razem Wacławczyk, który silnym strzałem z woleja trafił Arkadiusza Głowackiego, a odbita od niego piłka zatrzepotała w siatce.

Sześć minut później dobre podanie otrzymał wbiegający w pole karne Brożek, ale napastnik Białej Gwiazdy nie zdołał sięgnąć piłki po podaniu Sadloka. W 36. minucie kontaktowego gola zdobył kapitan Wisły, Arkadiusz Głowacki, który wyskoczył najwyżej do dośrodkowania z rzutu rożnego i strzałem głową pokonał Trelę.

Po zmianie stron, w 48. minucie, Brożek powinien odnotować drugie trafienie dla Wisły, ale napastnik ze stolicy Małopolski, który uciekł obrońcom zespołu gospodarzy, strzelił minimalnie obok słupka. Dokładnie dziesięć minut później ponownie Brożek zmarnował sytuację bramkową, a piłkę pewnie złapał Trela.

W kolejnych minutach rywalizacji przewaga Białej Gwiazdy nad rywalem powiększała się, co nie przekładało się jednak na gole. Następną dogodną okazję do pokonania Treli miał w 72. minucie Brożek, ale tym razem napastnika spod Wawelu zatrzymał bramkarz Brunatnych. Niewykorzystane przez gości sytuacje zemściły się zaledwie sto osiemdziesiąt sekund później, kiedy to po raz drugi w sobotniej rywalizacji Buchalika skarcił Piech.

Od 80. minuty podopieczni trenera Franciszka Smudy musieli radzić sobie w osłabieniu, gdyż Sadlok obejrzał czerwony kartonik po niebezpiecznym faulu na Baranie. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry dobre podanie przed „szesnastkę” Wisły dostał Wroński, lecz zawodnik GKS-u zbyt lekko uderzył futbolówkę.

PGE GKS Bełchatów – Wisła Kraków 3:1 (2:1)
1:0 Piech 15’
2:0 Głowacki (sam.) 26’
2:1 Głowacki 36’
3:1 Piech 75’

PGE GKS Bełchatów: Trela – Basta, Baranowski, Flis, Mójta – Rachwał, Baran – Mak Michał (73’ Wroński), Wacławczyk (87’ Komolov), Małkowski – Piech (90’ + 2’ Zbozień)

Wisła Kraków: Buchalik – Burliga, Głowacki, Dudka, Sadlok – Jović (81’ Jankowski), Boguski, Stilić (81’ Garguła), Uryga, Sarki (60’ Barrientos) – Brożek

Żółte kartki: Barrientos, Garguła (Wisła) Baran (PGE GKS)

Czerwona kartka: Sadlok (Wisła)
Sędziował: Bartosz Frankowski z Torunia

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony