Strona główna » Aktualności » Bez „desek” ani rusz

Bez „desek” ani rusz

Data publikacji: 17-07-2012 20:03



Popołudniowe zajęcia Wiślacy rozpoczęli punktualnie o 17:30 na boisku treningowym położonym tuż obok hotelu. Tym razem półtoragodzinne zajęcia przeprowadzone były tylko z piłkami. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

O tym, jak ciężki dla zawodników może być to trening, wiadomo było już w autokarze, po pierwszym treningu. Trener Zalewski zapowiedział bowiem piłkarzom, że na drugich zajęciach muszą stawić się z tzw. „deskami”, czyli ochraniaczami na nogi.

Zwiastować mogło to tylko jedno: ostrą grę i walkę o miejsce w wyjściowym składzie. Tak też się stało - dwa boiska, cztery bramki i cała grupa piłkarzy, którzy dali z siebie wszystko, aby to ich drużyna zwyciężyła.

Zobacz zdjęcia z tego treningu!

Nikt nie oszczędzał nóg, nikt nie chciał przegrać. Mnożyły się ostre zagrania. W jednym z nich ucierpiał Arkadiusz Głowacki, który ostatnią grę obserwował zza linii bocznej boiska z nogą obłożoną lodem. Kilka chwil wcześniej, z grymasem bólu na twarzy, na ziemię upadł Tsvetan Genkov. Jednak już w kilkadziesiąt sekund później zdobył zwycięską bramkę dla swojej drużyny.

Wypada jednak zwrócić uwagę, iż po zakończeniu zajęć zawodnicy zeszli z boiska z uśmiechem na twarzy przyznając, że trening przebiegł w duchu fair play.

MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony