Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Belek: trening w pełnym składzie
Belek: trening w pełnym składzie
Data publikacji: 03-02-2015 17:30Piłkarze Wisły mieli dziś rozegrać sparing z Admirą Wacker, ale z powodu odwołania tego spotkania sztab szkoleniowy postanowił przeprowadzić dwie jednostki treningowe.
Fot. Adam Koprowski
Przed południem podopieczni Franciszka Smudy ćwiczyli w siłowni, gdzie pracowali na kilkunastu stacjach nad wzmocnieniem mięśni. Drugi dzisiejszy trening miał już miejsce na boisku. Co ważne, obecni na nim byli wszyscy zawodnicy Białej Gwiazdy, łącznie z Arkadiuszem Głowackim i Maciejem Sadlokiem.
Popołudniowe zajęcia rozpoczęły się od tradycyjnej rozgrzewki, po której Wiślacy grali w dziadka. Następnie zarządzony został trening strzelecki, nieco odmienny niż wczoraj, gdyż strzały zostały poprzedzone szybkim rozegraniem piłki i dośrodkowaniem w pole karne, a zawodnik, który oddawał strzał, musiał szybko dobiec do kolejnej stacji, tam bowiem odbywała się krótka gierka dwa na jeden, na małe bramki. Na zakończenie treningu podopieczni Franciszka Smudy oddawali strzały z szesnastego metra.
Okres przygotowawczy to czas wytężonej pracy nie tylko dla piłkarzy z pola, ale również dla bramkarzy. „Bodźce podczas okresu przygotowawczego i treningów w trakcie sezonu są bardzo podobne. Czas zajęć, w zależności od okresu, w jakim się znajdujemy, jest dla bramkarza wydłużany lub skracany. Chodzi o takie elementy, jak szybkość, sprawność - ogólny stan psychofizyczny. Jesteśmy blisko startu ligi, dlatego nie szukamy teraz normy wytrzymałości czy podstaw budowania formy, bo ten etap mamy już za sobą. Skupiamy się nad elementami szybkości, koordynacji, techniki i współgraniu z linią obronną, ale także zawodnikami ofensywnymi” – opisuje przygotowania golkiperów Tomasz Muchiński, trener odpowiedzialny za formę bramkarzy.
Szkoleniowiec Białej Gwiazdy podkreśla również, że w trójce bramkarskiej panuje duża rywalizacja. „Na treningach widać, że chłopaki dają z siebie wszystko. Osoba Michała Miśkiewicza spowodowała, że Gerard Bieszczad i Michał Buchalik nie mogą być pewni, że to oni w najbliższej przyszłości będą zakładać bluzę z numerem jeden. Rywalizacja będzie miała miejsce również o miano bramkarza numer dwa, na co bardzo liczyliśmy” – dodaje Muchiński.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















