Strona główna » Aktualności » Bednarz: Możesz być dumny z tego, co tutaj zrobiłeś

Bednarz: Możesz być dumny z tego, co tutaj zrobiłeś

Data publikacji: 02-06-2013 19:54



Uroczyste pożegnanie trenera Tomasza Kulawika towarzyszyło niedzielnej konferencji prasowej, podczas której prezes Jacek Bednarz podziękował długoletniemu piłkarzowi oraz szkoleniowcowi za serce i trud włożony w pracę przy Reymonta 22.

Fot. Kazek K. Fot. Kazek K.

Prezes Jacek Bednarz podkreślił postawę Tomasz Kulawika, która towarzyszyła jego poczynaniom na ławce trenerskiej. „Pojawiłem się tutaj na konferencji jedynie z tego powodu, aby osobiście podziękować Tomkowi za dziewięć miesięcy pracy w charakterze trenera pierwszej drużyny. Jako mało kto wiedziałem, jak trudnego zadania trener się podejmuje. Bardzo doceniam to, że Tomek mężnie i odpowiedzialnie, bez żadnego narzekania podjął się tego zadania” – zaczął. „Klub, jak wiecie państwo, nie stworzył dobrych warunków do osiągnięcia idealnego wyniku z różnych względów, o których mówiłem wcześniej. Tomasz Kulawik, jak żaden trener przed nim, nie stanął przed tak trudnym zadaniem. Miał świadomość tego, co go tu czeka. Oddał po raz kolejny w swoim życiu wszystko, poświęcił się drużynie, swój czas, serce oraz wiedzę, jaką miał. Tomasz Kulawik nigdy nie był człowiekiem, który szukał łatwych i tanich zastępników” – kontynuował.

Na zakończenie dodał: „Jestem pod wrażeniem tego, że dokończyłeś tę rundę. Czasem się przegrywa, ale chodzi o to, aby być zniesionym z pola bitwy na tarczy, jeśli się nie da wrócić z nią do domu. Tomasz na pewno wracasz z tej bitwy na tarczy, możesz być dumny z tego, co tutaj zrobiłeś.  Dziękuję ci bardzo! To jest twoja drużyna, ból, krew i wszystko, co się z tym wiązało. Rozstajesz się z Wisłą, ale na pewno nie z futbolem” – zakończył prezes Bednarz.
 
Trener Tomasz Kulawik zabrał głos, podsumowując lata spędzone w klubie Białej Gwiazdy. „Nie był to łatwy okres mojej przygody z ławką trenerską, bo towarzyszyły mi wyrzeczenia i kalkulacje, jak przygotować drużynę, gdzie nie ma się trenera przygotowania fizycznego, ani psychologa. Musieliśmy sobie z tym poradzić, musieliśmy sporo główkować, aby zawodników poskładać i przygotować. Uważam, że pokazali w tej rundzie, że udało nam się to” – wyjawił. „Dla mnie to była świetna lekcja, gdyż sam musiałem przygotować drużynę od strony motorycznej i psychicznej, bo mieli problemy z tym, aby uwierzyć, że potrafią grać w piłkę na dobrym poziomie. Myślę, że do pewnego momentu szło to w dobrym  kierunku” – mówił.
 
„Najlepsze było to, że przed najważniejszymi meczami, z Legią i Śląskiem, pozbierali się zawodnicy i grali do końca, mimo licznych sugestii odnośnie zmiany trenera i zmian personalnych. Było powiedziane, że sędziowie nie pomogli nam w kilku pojedynkach. Mam na myśli chociażby spotkania z Podbeskidziem, Legią, czy Lechią, kiedy niesłusznie zgubiliśmy punkty. Tego szczęścia nam brakło i inaczej rozmawialibyśmy dzisiaj” – dodał.
 
Tomasz Kulawik nie krył wzruszenia, bowiem zostawia w krakowskim klubie mnóstwo pięknych wspomnień, nie tylko piłkarskich, ale i trenerskich. „Po dwudziestu dwóch latach pobytu tutaj uważam, że był to wspaniały okres, dla mnie zawodnika, gdzie zdobywałem mistrzostwo, grałem na europejskich boiskach oraz wywalczyłem Puchar Polski. A także jako trener, bo przebywałem tutaj od 2005 przy pierwszym zespole, ale i szkoliłem drużynę w Młodej Ekstraklasie. Z Młodą Wisłą zdobyłem wicemistrzostwo oraz mistrzostwo, co też jest moim osobistym sukcesem. Miałem pod swoimi skrzydłami dziesięć osób, które prowadziłem od juniora, a które występują teraz na boiskach ekstraklasy. Wychowali się tutaj, na tym stadionie, pokazując się w ekstraklasie” – podsumował swoje sukcesy Tomasz Kulawik.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony