Strona główna » Aktualności » Bednarz: Czeka nas trudny okres

Bednarz: Czeka nas trudny okres

Data publikacji: 04-04-2012 12:36



Wiceprezes do spraw sportowych Wisły Kraków, Jacek Bednarz, wyznał na konferencji prasowej, jakie są plany klubu z ulicy Reymonta oraz opowiedział o zmianach, które nastąpią w jego organizacji.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Musimy się liczyć ze zmianą budżetu o 15-20 procent. Nasze cele są następujące: pragniemy stworzyć drużynę perspektywiczną i chcemy, aby klub był ponownie „właścicielem swojego zespołu”. Ponadto chcemy pozyskać piłkarzy, którzy zaprezentują pewien poziom. Naszym celem jest także to, aby zawodnicy pracowali na dłuższych kontraktach, tj. dwu, trzyletnich” – zaczął wicedyrektor do spraw sportowych. „Zależy nam także na zmianie struktury narodowościowej, czyli zwiększeniu reprezentacji polskich graczy, co pozwoli na wzrost identyfikacji kibica. W ten sposób pokażemy nową twarz Wisły, niezwykle istotną dla sympatyków klubu. Ostatni mecz z Ruchem pokazał, że Michał Czekaj był jednym z najmocniejszych punktów drużyny, dobrze zaprezentował się także pomocnik – Daniel Brud” – powiedział.



Jacek Bednarz odniósł się także do kwestii nowego budżetu klubowego przygotowanego na nadchodzący sezon. „Budżet przygotowany został na wariant bardzo pesymistyczny, zakładający, że gramy tylko ligę, a przychody są ograniczone. Powinnyśmy zrobić wszystko, aby struktura zarobków zawodników pierwszej drużyny mieściła się w nieprzekraczalnej granicy sześćdziesięciu procent, chciałbym aby absolutnie tak było” – wyjaśnił. „Zrobię wszystko, aby kontrakty były zbudowane w ten sposób, żeby nie przekraczały globalnej kwoty w budżecie, którą chcemy przeznaczyć na wynagrodzenia. Jest to bezpieczna klauzula, która będzie mottem do realizacji budżetu. Jest to cel całego zarządu i do tego chcemy doprowadzić” – dodał.



Bednarz wyznał również, że liczy na to, iż Biała Gwiazda będzie w stanie załapać się do gry na arenie międzynarodowej. „Gdyby Wisła nie awansowała do grupy w europejskich pucharach, to bylibyśmy rozczarowani. Chcielibyśmy znowu znaleźć się w tamtym gronie, zwłaszcza po udanej jesieni. Dałoby to także możliwości do zarobienia pieniędzy. Patrząc na to z punktu widzenia budowy drużyny, to nie wiem, czy na początek sierpnia będziemy w stanie zmontować zespół. Zakładając, że wybralibyśmy rewolucję, to wówczas należałoby wymienić kilkunastu graczy, których trzeba zebrać, przygotować i wkomponować, co będzie arcytrudne” – wyznał.



Jak na problemy Wisły zapatruje się właściciel klubu? „On patrzy na ten problem sercem, dlatego często bywa uznawany za osobę, która zmienia zdanie. Pamiętajmy, że jeśli miłość nas zdradza, to cierpimy głęboko i podwójnie. Dał nam zielone światło poprzez to, że nam pomaga. Czeka nas trudny okres, ale nie boję się tego. Nie oglądamy się za siebie, mamy dużo bieżących rzeczy, którymi musimy się zająć. Dziękuję kibicom, którzy są z nami, mimo frustracji i zawodu. Chciałbym widzieć tych ludzi w komplecie, bo fani mogą być naszym dwunastym zawodnikiem, być może najważniejszym” – zakończył wiceprezes do spraw sportowych.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony