Strona główna » Aktualności » Bangura: Wierzę, że zostanę w Wiśle

Bangura: Wierzę, że zostanę w Wiśle

Data publikacji: 22-04-2015 11:45



W poniedziałek Moustapha Bangura ponownie zjawił się w Krakowie, gdzie może kontynuować pracę umożliwiającą mu powrót do pełnej sprawności fizycznej. Pomocnik rodem z Sierra Leone ma już także za sobą pierwsze zajęcia z całym zespołem Białej Gwiazdy pod okiem pierwszego szkoleniowca Wisły.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

W lutym włodarze krakowskiej Wisły postanowili sprowadzić Moustaphę Bangurę i umożliwić mu rehabilitację pod Wawelem. Jak zawodnik ocenia swój stan zdrowia i piłkarską dyspozycję? „Czuję się naprawdę dobrze, wszystko jest w porządku. Wierzę, że zostanę w Wiśle, bo chciałbym tutaj grać i zrobię, co w mojej mocy, aby tak się stało. Jeśli uda mi się przekonać do siebie trenera, to dołożę wszelkich starań, żeby wnieść coś do drużyny i pomóc zespołowi. Sam chciałbym piąć się w górę oraz regularnie występować” – zaczął.

Pomocnik musiał jednak przerwać na jakiś czas zajęcia i udać się na Cypr, gdyż upływał termin ważności jego wizy. „Wiza była powodem, dla którego musiałem wrócić na Cypr i dopełnić niezbędnych formalności. Musiałem ją przedłużyć, bo zbliżał się czas jej wygaśnięcia, a zarówno ja, jak i klub chcieliśmy, abym kontynuował rehabilitację” – dodał.

Jak Bangura ocenia swoje szanse na zasilenie szeregów krakowskiej drużyny? „Oczywiście, że chciałbym tu zostać, dlatego jestem w Krakowie. Czuję się tutaj jak w domu, i jak w rodzinie. Mimo że różnimy się kulturowo, to rozumiemy się z piłkarzami bardzo dobrze. Wspólnie żartujemy i spędzamy czas” – opowiadał. Pomocnik szybko znalazł wspólny język z graczami Białej Gwiazdy. Z kim rozumie się zatem najlepiej? „Z Donaldem i Manu, bo mówią w podobnym języku, jak ja, ale rozmawiam i spędzam czas też z pozostałymi. Na przykład „Dudi” uczy mnie żartów, a Głowacki, jak na kapitana i lidera przystało, stara się, aby cała drużyna trzymała się razem” – kontynuował.

Moustapha Bangura uczestniczył we wtorkowych zajęciach drużyny Wisły. Na pytanie, jakie wrażenie wywarł na nim Kazimierz Moskal i jak podobał mu się trening, odpowiedział: „Mam za sobą pierwszy trening, zajęcia były ciekawe, podobały mi się. Widać, że trener Moskal ma podejście do swoich zawodników. To młody szkoleniowiec, mający swoją wizję gry, wprowadza też nowe elementy do treningów, mam nadzieję, że współpraca będzie owocna”.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony