Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Awans wywalczony na drugim końcu Polski
Data publikacji: 22-09-2011 17:27Chociaż do przerwy w meczu 1/16 Pucharu Polski pachniało sensacją, bo Flota prowadziła z Wisłą 2:1, to jednak ostatecznie Biała Gwiazda zwyciężyła 4:2. Największy udział w awansie miał Dudu Biton, który strzelił dwa gole, a przy dwóch kolejnych asystował.
Flota zaczęła mecz odważnie i bez respektu dla mistrza Polski. Gospodarze atakowali bramkę, w której stał Milan Jovanić, a najbliżej celu był Udarević po uderzeniu głową. Wisła jednak szybko utemperowała zapędy Floty. Wystarczyła szybka wymiana piłki na prawej stronie w trójkącie Iliev – Garguła – Lamey i ten ostatni znalazł się w bardzo dobrej pozycji do dośrodkowania. Holender podał tak, że Biton musiał tylko dołożyć nogę i od 9. minuty Wisła prowadziła 1:0. Gospodarzy strata bramki jednak nie zraziła i po 9 minutach doprowadzili do wyrównania. Podanie z rzutu rożnego z najbliższej odległości na gola zamienił Opałacz.
Obejrzyj galerię zdjęć autorstwa Daniela Gołdy!
Po wyrównaniu gospodarze oddali inicjatywę Wiśle, ale sami nie zapominali o kontratakach. Wisła szukała szczęścia w podaniach do szybkiego Ilieva, Flota starała się uruchomić najbardziej wysuniętego Misana. Lepsze szanse po tych podaniach mieli gospodarze. Najpierw w 37. minucie napastnik gospodarzy po błędzie Bunozy znalazł się sam przed Jovaniciem, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po kilku minutach już się poprawił i wygrał pojedynek oko w oko z bramkarzem Białej Gwiazdy. Do przerwy Flota sensacyjnie prowadziła 2:1.
Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!
Biała Gwiazda do odrabiania strat zabrała się natychmiast po przerwie. W 48. minucie Jirsak prostopadle zagrał w pole karne do Bitona, ten obrócił się z piłką i strzelił nie do obrony. Wisła osiągnęła miażdżącą przewagę, cofnięta Flota miała problemy z opuszczeniem własnej połowy. Długo jednak nie potrafiła jej udokumentować golem. W 52. minucie po świetnej wymianie podań sam na sam z Wesołowskim znalazł się Iliev, ale bramkarz Floty świetnie wybronił strzał Serba w długi róg. W 65. minucie znów „Ika” mógł pokusić się o gola, ale jego płaskie uderzenie z 16 metrów i tym razem wybronił bramkarz Floty. Wreszcie w 75. minucie Ivica strzelił bramkę. Główną zasługę przy zdobyciu tego gola należy jednak przypisać Bitonowi, który minął w polu karnym trzech rywali i wystawił koledze piłkę tak, że ten spokojnie mógł skierować futbolówkę do siatki.
Flota ruszyła do odrabiania strat. Chociaż pod bramką Wisły się kotłowało kilka razy, szczególnie że kontuzji doznali Bunoza, a potem Jovanović, więc Wisła przez kilka minut grała w dziesiątkę, to jednak ani Niewiada, ani Nnamani, ani Ostalczyk w doliczonym czasie gry nie strzelili gola. Udało się to natomiast Patrykowi Małeckiemu, który w ostatniej akcji meczu po podaniu Bitona znalazł się sam na sam i ustalił wynik meczu.
Flota Świnoujście – Wisła Kraków 2:4 (2:1)
0:1 Biton 9’
1:1 Opałacz 18’
2:1 Misan 43’
2:2 Biton 48’
2:3 Iliev 75’
2:4 Małecki 90+5’
Flota Świnoujście: Wesołowski - Opałacz, Kieruzel, Udarević, Jasiński (79’ Kalinowski) - Bodziony (70’ Chi Fon) - Tomasik, Niewiada, Chyła, Ostalczyk – Misan (66’ Nnamani)
Wisła Kraków: Jovanić – Lamey, Jovanović, Bunoza (86' Jaliens), Paljić – Nunez (46’ Jirsak), Wilk, Garguła (72’ Brud) – Iliev, Biton, Małecki
Sędziował: Daniel Stefański
Żółte kartki: Opałacz (Flota); Bunoza, Jirsak, Jovanović, Biton, Jovanić (Wisła)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















