Strona główna » Aktualności » Awans po golach Lameya

Awans po golach Lameya

Data publikacji: 26-10-2011 15:24



Wisła awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski po wygranej w Limanowej 2:1. Oba gole dla Białej Gwiazdy po stałych fragmentach gry zdobył Michael Lamey. Mecz z Wisłą był ogromnym świętem dla fanów Limanovii, którzy mieli swoje chwile radości w 42. minucie po pięknej bramce Skiby.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wisła, podobnie jak w spotkaniu poprzedniej rundy Pucharu Polski w Świnoujściu, szybko objęła prowadzenie. Już w 12. minucie spotkania podanie z rzutu wolnego od Jirsaka uderzeniem głową na bramkę zamienił Lamey. Wiślacy po zdobyciu bramki nadal dochodzili do kolejnych sytuacji, ale razili nieskuteczności. Zawodnicy Białej Gwiazdy nie potrafili wykorzystać nawet sytuacji sam na sam. Takie szanse zmarnowali Jirsak i Kirm. Po podaniu z rzutu rożnego z najbliższej odległości natomiast spudłował Boguski.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!

Limanovia cały czas grała bardzo ambitnie, swoich szans szukając przede wszystkim po stałych fragmentach gry lub po akcjach przeprowadzanych prawą stroną przez Waksmundzkiego. Kilka razy w polu karnym Milana Jovanicia dochodziło do sporego zamieszania, ale za każdym razem goście wychodzili obronną ręką z takich sytuacji. Tak było do 42. minuty, kiedy to przepięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Artur Skiba. Pomocnik Limanovii z 20 metrów uderzył w samo okienko.

Druga część gry zaczęła się dla Wisły jeszcze lepiej pierwsza. Tym razem minęło siedem minut i Biała Gwiazda wyszła na prowadzenie. Znowu podawał Tomas Jirsak – tym razem z rzutu rożnego – znowu na bramkę głową uderzał Lamey. Goście tym razem po objęciu prowadzenia ruszyli po kolejne bramki. Po dwóch minutach piłka znowu wylądowała w siatce Pyskatego, ale uderzający Jirsak był na spalonym. Kilka chwil później czeski pomocnik miał wyśmienitą szanse na podwyższenie rezultatu po tym jak odzyskał piłkę i wyszedł na pozycję sam na sam. Jirsakowi piłka jednak podskoczyła na nierówności i Czech posłał ją obok bramki. Kolejną dobrą okazję Biała Gwiazda miała w 70. minucie gry. Sam przed Pyskatym znalazł się Boguski, ale w momencie oddawania strzału piłka podskoczyła mu na nierównej murawie i Rafał strzelił obok bramki. Mimo tych okazji Wiśle nie udało się podwyższyć rezultatu i do ćwierćfinału Pucharu Polski awansowała po zwycięstwie jedną bramką.

Warto dodać, że w tym meczu w oficjalnym meczu w barwach Wisły zadebiutowali Adrian Stanek i Michał Szewczyk

Limanovia Limanowa – Wisła Kraków 1:2 (1:1)

0:1 Lamey 14’
1:1 Skiba 43’
1:2 Lamey 52’

Limanovia Limanowa: Pyskaty – Basta, Banaszkiewicz, Kulewicz, , Kępa – Waksmundzki, Wańczyk, Prokop, Skiba (68’ Ślazy), Pietrzak (82’ Gadzina) – Kiwacki (73’ Chlipała)

Wisła Kraków: Jovanić – Lamey, Czekaj, Diaz, Paljić – Wilk, Jirsak (90+1’ Szewczyk), Brud – Garguła, Boguski, Kirm (81’ Stanek)

Żółte kartki: Brud, Diaz (Wisła)
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 3 000

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony