Strona główna » Aktualności » Analiza Śląska Wrocław

Analiza Śląska Wrocław

Data publikacji: 27-11-2013 21:38



Dogrywka z kibicami. Czy na trybunach w meczu przyjaźni z wrocławianami zasiądzie 19 501 sympatyków drużyny Białej Gwiazdy, aby na spotkanie kończące tegoroczne zmagania można było nabyć bilet za symboliczną złotówkę? Zanim w piątek poznamy odpowiedź na to pytanie, najpierw trzeba się zastanowić, jak Stanislav Levy zestawi wyjściową jedenastkę Śląska po przegranej potyczce z Jagiellonią. Komu tym razem zaufa ? 


Zapraszamy do wspólnej analizy. 

Bramka: Po perypetiach, niekoniecznie klasyfikowanych jako sportowe, z pierwszym składem pożegnał się Rafał Gikiewicz. Przegrany u siebie mecz z Zawiszą 1-2, wzajemne rozczarowanie i … powrót między słupki, od meczu z Podbeskidziem, Mariana Kelemena. O jego występach nie można powiedzieć nic szczególnego: 4 mecze, jedno czyste konto, 2 zwycięstwa, remis i porażka z Jagiellonią w ostatnim spotkaniu. Łącznie 5 puszczonych bramek w  4 spotkaniach. Czy powrót Słowaka wprowadzi większy spokój w defensywie? Za wcześnie jeszcze, aby to ocenić.
 
Obrona: Pomimo rozwiązania na początku listopada kontraktu z Amirem Spahiciem trzon linii defensywnej nie zmienił się zbytnio. Dalej stanowią go trójka Polaków i Brazylijczyk. Parą stoperów będą Rafał Grodzicki z Adamem Kokoszką, który wraca po pauzie za kartki. Po lewej stronie defensywy wystąpi zapewne groźny przy stałych fragmentach gry Dudu Paraiba, a po prawej stronie- Krzysztof Ostrowski. W odwodzie pozostają chociażby Mariusz Pawelec czy Izraelczyk Oded Gavish.
 
Pomoc: Śląsk jest kolejnym zespołem grającym pięcioma pomocnikami w systemie 1-4-2-3-1. Do momentu gry w zespole Waldemara Soboty taktyka tej formacji opierała się głównie na grze kombinacyjnej i częstym wykorzystywaniu boków, gdzie oprócz Waldemara szalał na początku sezonu Sebino Plaku. W spotkaniu przeciwko Jagiellonii, jak i w poprzednim z Koroną, trener Stanislav Levy zdecydował się na wariant z Tomaszem Hołotą na prawej stronie pomocy. Często zdarzało się jednak, że dołączał do Dalibora Stevanovica oraz Przemysława Kaźmierczaka i zagęszczał środek boiska. Na lewej stronie wystąpi zatem Sebino Plaku albo Sebastian Patejuk. W meczu przeciwko Jagiellonii do gry powrócił Sebastian Mila, ale czy pojawi się na murawie już od pierwszej minuty przeciwko Wiśle? Być może trener skorzysta ponownie z usług Mateusza Cetnarskiego jako ofensywnego pomocnika.
 
Atak: W ataku bez wątpienia pierwszoplanową postacią jest obecny lider klasyfikacji strzelców T-Mobile Ekstraklasy, Marco Paixao, który do tej pory dziesięciokrotnie pokonał bramkarzy. Niesamowita skuteczność tego napastnika zwróciła uwagę Portugalczyków, którzy na łamach gazet zastanawiali się nad jego przydatnością w reprezentacji kraju. Ostatecznie zawodnik nie został powołany, ale kto wie, jak dalej zachowa taką formę, a przede wszystkim skuteczność…
 
Łukasz Stupka
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony