Strona główna » Aktualności » Aleksander Ślęczka młodzieżowym zawodnikiem miesiąca

Aleksander Ślęczka młodzieżowym zawodnikiem miesiąca

Data publikacji: 22-11-2011 11:18



Kolejnym wyróżnionym zawodnikiem z młodzieżowych zespołów Wisły jest Aleksander Ślęczka, junior starszy Białej Gwiazdy. Tym razem to on został wybrany młodzieżowym zawodnikiem miesiąca. „Gra równo i jest wyróżniającą się postacią w drużynie” – uzasadnia ten wybór Dariusz Marzec, opiekun juniorów starszych Wisły.


Z opinią trenera zgadza się sam wyróżniony, ale dodaje coś od siebie. „Zgodzę ze stwierdzeniem trenera Marca, ale dodałbym, że na pewno ta nagroda jest też zasługą całej drużyny, bo wszyscy graliśmy równo i dobrze” – mówi Ślęczka. Siedemnastolatek, zapytany o swoje najmocniejsze strony, wymienia grę lewą nogą, dobre dośrodkowanie i niezłą technikę użytkową. Jako swojego idola wymienia, podobnie jak wyróżniony miesiąc wcześniej Jakub Pułka, Zinedine’a Zidane’a.

Lewonożny zawodnik ustawiany jest albo na lewej pomocy, albo na lewej obronie. „W zależności od tego, gdzie potrzebuję zawodnika i kim dysponuję, na tą pozycję go wystawiam. Gra solidnie na obu tych pozycjach” – podkreśla trener Marzec. A co na to zawodnik? Czy woli grać w obronie, czy w pomocy? „Obojętne, na której pozycji gram, ważne, żebym miał miejsce w składzie” – odpowiada młody piłkarz.

Co ciekawe, Ślęczka już w zeszłym roku został włączony do kadry juniorów starszych, chociaż wiekowo powinien znajdować się w zespole juniorów młodszych. „Już w zeszłym roku wziąłem go do starszego rocznika, ale nie przebił się. Odstawał przede wszystkim fizycznie” – wyjaśnia Dariusz Marzec. „Brakowało mi pewności siebie. Teraz poczułem się pewniej i gra mi idzie, a nie tak jak wtedy, kiedy byłem zestresowany na boisku. Teraz już tego nie ma. Trenerzy chyba dobrze zrobili, że wtedy wróciłem do drużyny juniorów młodszych, bo jeszcze bardziej zmotywowali mnie do pracy” – mówi z kolei o tej sytuacji Aleksander.

Zeszłoroczna lekcja wyszła zawodnikowi zdecydowanie na dobre. „W tym roku natomiast zmężniał, nabrał siły. Należy tylko się cieszyć, że się rozwija. Jest jednym z tych piłkarzy, który poczynili spory postęp, którzy ujawnili drzemiący w nich talent, chociaż wcześniej nie udawało się im sprzedać swoich umiejętności. Praca i pokora w jego przypadku się opłaciły” – podkreśla trener Marzec.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony