Strona główna » Aktualności » Aklimatyzacja zgodnie z planem

Aklimatyzacja zgodnie z planem

Data publikacji: 03-02-2017 14:11



Powrót do mroźnej Polski nie okazał się dla zawodników i trenerów Wisły Kraków wielkim szokiem, a - jak podkreśla Kazimierz Kmiecik - aklimatyzacja przebiega sprawnie. Tyczy się to także nowych graczy: Pola Lloncha i Jakuba Bartkowskiego, którzy dziś trenowali już z resztą drużyny.

Fot. Michał Hardek Fot. Michał Hardek

Piątek upłynął pod znakiem gry na jeden kontakt i meczów zadaniowych. Kiko Ramirez często ganił swoich podopiecznych, gdy ci nie grali po krakowsku lub jak kto woli - hiszpańską tiki-taką. Trenerowi Kmiecikowi taki styl jak najbardziej odpowiada. „Treningi bardzo mi się podobają, nie mamy problemów językowych z Kiko i innymi Hiszpanami. A podania na jeden kontakt to to, co lubię najbardziej. Oczywiście wciąż chcemy się poprawić w tym i innych elementach, ale obóz w Turcji bardzo nam pomógł zrobić ten pierwszy krok” - opowiada wiślacka legenda. 
 
Trochę inna pogoda
 
Gdy mowa już o zimowym zgrupowaniu - w Belek pogoda idealna, w naszym kraju niekoniecznie, a przynajmniej niezbyt sprzyjająca grze w piłkę. Niektórzy zastanawiali się więc, czy proces aklimatyzacji przebiegnie szybko i czy zawodnicy nie nabawią się kontuzji na kilka dni przed meczem z Koroną Kielce. Ale asystent Kiko Ramireza mówi, że nie będzie z tym dużego problemu. „W Turcji pogoda była rewelacyjna, więc wróciliśmy do Polski pełni energii. Muszę przyznać, że wszyscy bardzo szybko przyzwyczaili się do nowej aury. Nawet Hiszpanie nie mieli z tym problemu” - uśmiecha się Kmiecik. 
 
Na ostatni guzik
 
Nadchodzący tydzień będzie kluczowy w kontekście sobotniego starcia. Nic dziwnego, że sztab trenerski ma już plan treningowy dopięty na ostatni guzik. „Jutro zagramy sparing z Zagłębiem. Będzie to znakomita okazja, żeby jeszcze powalczyć o miejsce w składzie. Kilku zawodników, którzy w ostatnich spotkaniach grali nieco mniej dostanie jutro szansę. Natomiast w przyszłym tygodniu będzie już luźniej, żeby każdy nabrał świeżości. Na pewno będzie sporo taktyki! Czy umiejętności któregoś z zawodników szczególnie przypadły mi do gustu? Nie, raczej każdy będzie bardzo solidnym wzmocnieniem. Cieszę się, że udało nam się wzmocnić obronę, bo po odejściu Guzmicsa sprowadzenie nowego stopera to priorytet”.
 
Do meczu zostało już niewiele czasu, ale superstrzelec Wisły nie ma w głowie wyjściowego składu. Zwłaszcza że ostatnie transfery znacznie poszerzyły kadrę. „Nie mam pojęcia, kto zagra przeciwko Koronie. Jest jeszcze kilka dni i wspólnie zastanowimy się, co robić i kogo wystawić. Teraz kadra jest szeroka, trwa naprawdę zażarta walka o miejsce w jedenastce. Przecież dzisiaj często trzeszczały kości - każdy chce grać! Ale to dobrze świadczy o tych chłopakach. Mamy naprawdę ambitny skład” - kończy rozentuzjazmowany Kazimierz Kmiecik.
 
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony