Strona główna » Aktualności » Agnieszka Szott-Hejmej: Będę dopingować Wiślaków!

Agnieszka Szott-Hejmej: Będę dopingować Wiślaków!

Data publikacji: 06-03-2015 15:50



Koszykarka, która na co dzień występuje z białą gwiazdą na piersi, Agnieszka Szott-Hejmej, zasiadła w miniony wtorek obok piłkarzy w komisji wybierającej Kobiecą Eskortę. Zawodniczka Wisły Can-Pack Kraków będzie obecna również w sobotę na trybunach, aby dopingować swoich kolegów podczas meczu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Zawiszą Bydgoszcz.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Agnieszka Szott-Hejmej przyznała, że bardzo miło wspomina udział w niecodziennym przedsięwzięciu, jakim była Kobieca Eskorta. „To dla mnie pozytywne przeżycie. Myślę, że atmosfera, którą stworzyliśmy, była fajna, dzięki czemu kandydatki do Eskorty mogły się rozluźnić. Do tej pory, jak oglądam filmik z tego wydarzenia, to uśmiecham się sama do siebie” – powiedziała jurorka. Zwyciężczynie castingu do Kobiecej Eskorty będą mogły raz jeszcze spotkać się z koszykarką, która odwiedzi je tuż przed wyjściem na murawę. „Chcę pogratulować osobiście dziewczynom, którym udało się pokonać rywalki, oraz podziękować im za przyjście i odwagę. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w takiej akcji i mam nadzieję, że nie był to ostatni raz. Spodziewam się, że jutro meczowi będzie towarzyszyć dobra energia” – wyraziła przekonanie.

Zawodniczka Białej Gwiazdy, mimo że przez trzy lata reprezentowała barwy Artego Bydgoszcz, w sobotę będzie trzymać kciuki za piłkarzy Wisły. „Utożsamiam się z tym klubem, dlatego to Wiślaków będą dopingować. Tutaj w Krakowie czuć tradycję oraz przywiązanie do barw klubowych i to też udziela się mnie” – stwierdziła jednoznacznie. Agnieszka Szott-Hejmej będzie przyglądać się piłkarskiej rywalizacji wraz ze swoim mężem, Rafałem. „Mój mąż, Rafał, jest lokalnym patriotą. On w klubie z Bydgoszczy trenuje wioślarstwo, dlatego sądzę, że właśnie Zawiszy będzie jutro kibicował” – dodała.

Koszykarka, gdy tylko może, chętnie uczestniczy w meczach piłki nożnej, wspierając swoich kolegów podczas ligowych zmagań. „Staram się w miarę możliwości przychodzić na mecze, ale musze się przyznać, że nie jestem kibicem pełną parą. Koszykówka oraz rodzina są priorytetem. Jeśli jest czas na inne zajęcia, to wtedy z chęcią całą rodziną przychodzimy na stadion” – zakończyła Agnieszka Szott-Hejmej.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony