Strona główna » Aktualności » Zwycięstwo w derbach!

Zwycięstwo w derbach!

Data publikacji: 09-10-2008 22:51



177. Derby Krakowa okazały się szczęśliwe dla Wisły, która pokonała rywalkę zza Błoń 2:0. Bramki dla Białej Gwiazdy zdobyli: Arkadiusz Głowacki oraz Grzegorz Kmiecik.

Wisła Kraków zagrała w tym spotkaniu w eksperymentalnym ustawieniu – z trzema obrońcami i pięcioma pomocnikami. W role bocznych skrzydłowych wcielili się Piotr Brożek i Marcin Baszczyński. Wiślacy w nowym ustawieniu radzili sobie całkiem nieźle, ale trenera Skorżę powinien martwić brak skuteczności jego zawodników. Już po pierwszej połowie gospodarze powinni prowadzić minimum 2:0, ale mimo ogromnej przewagi nie udało im się trafić do siatki.

W 9. minucie Radosław Sobolewski w sytuacji sam na sam strzelił wprost w bramkarza rywali, Sławomira Olszewskiego. Pięć minut później strzał Patryka Małeckiego został zablokowany. W 17. minucie spotkania Mauro Cantoro zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Andre Barreto, który jednak nie trafił w doskonałej sytuacji do bramki. Kolejną szansę miał Andrzej Niedzielan, który po bardzo ładnym dośrodkowaniu z lewej strony od Piotra Brożka, o centymetry minął się z piłką w polu karnym „Pasów”. W końcówce pierwszej części gry piłkarze Białej Gwiazdy mieli jeszcze kilka doskonałych okazji do wyjścia na prowadzenie, ale żadnej z nich nie wykorzystali.

W drugiej połowie Wiślacy przeszli na ustawienie 1-4-4-2. Obraz gry wyglądał podobnie, jak w pierwszych 45 minutach – Wisła przeważała, atakowała, ale nie potrafiła wstrzelić się w bramkę Cracovii.

Po jednej z akcji, która nie wiadomo jakim sposobem nie zakończyła się strzeleniem bramki przez Radosława Sobolewskiego, poszła kontra Cracovii, po której piłka znalazła się w siatce Wisły. Jednak sędzia nie uznał gola, ponieważ Marcin Krzywicki, który strzelał i trafił w słupek, a potem skutecznie dobił piłkę, był na spalonym. Cracovia chwilowo złapała wiatr w żagle, ale po kilku minutach gospodarze opanowali sytuację i atakowali dalej.

W końcu, w 82. minucie meczu, Wiślacy pokonali Sławomira Olszewskiego. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Marka Zieńczuka, do piłki najwyżej wyskoczył Arkadiusz Głowacki, który strzałem głową zdobył bramkę. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry piłkarze Cracovii znowu trafili do bramki Marcina Juszczyka, ale znowu był spalony. Kiedy wydawało się, że Wisła wygra 1:0, padła kolejna bramka. Po dośrodkowaniu z lewej strony Patryka Małeckiego piłkę do bramki skierował Grzegorz Kmiecik.

To pierwsze punkty Wisły w tej edycji Pucharu Ekstraklasy. Po dwóch porażkach, ze Śląskiem oraz Piastem, przyszło ważne, derbowe zwycięstwo nad Cracovią. I nie było to łatwe zwycięstwo, mimo że Biała Gwiazda nie pozwoliła na rozwinięcie skrzydeł rywalowi. Trener Maciej Skorża ma trochę czasu, by przed meczem ligowym z Piastem Gliwice popracować nad tym, co dzisiaj najbardziej szwankowało w jego zespole, czyli nad skutecznością.

Wisła Kraków – Cracovia Kraków 2:0 (0:0)
1:0 Głowacki 82’
2:0 Kmiecik 90+2

Wisła Kraków: Juszczyk – Głowacki, Marcelo, Cleber (46’ Zieńczuk) – Baszczyński, Cantoro, Barreto (46’ Kmiecik), Sobolewski, Piotr Brożek – Niedzielan, Małecki

Cracovia Kraków: Olszewski – Kulig, Milosevic, Tupalski, Wasiluk – Szeliga (89’ Baliga), Klich (46’ Krzywicki), Kłus (63’ Karwan), Pawlusiński – Dudzic (46’ Kaszuba), Witkowski (46’ Dynarek)

Żółte kartki: Barreto, Kmiecik, Marcelo (Wisła) – Witkowski, Kłus, Krzywicki, Tupalski (Cracovia)
Sędziował: Jacek Granat
Widzów: 9 500

Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony