Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Znowu obrońca, przerwana seria
Znowu obrońca, przerwana seria
Data publikacji: 19-04-2009 12:11Biała Gwiazda wygrała z Arką 1:0 po golu Marcelo. Było to pierwsze zwycięstwo Wisły w Ekstraklasie w Gdyni od 1981 roku, chociaż nie przyszło ono łatwo.
Fot. Maks Michalczak
Wisła od początku zaatakowała Arkę, chcąc jak najszybciej strzelić bramkę. Gospodarzom pozostawała tylko gra z kontry, ale Wiślacy grali agresywnie na całym boisku, więc długimi momentami arkowcy nie potrafili przedostać się pod bramkę Białej Gwiazdy.
W pierwszej połowie mistrzowie Polski stworzyli sobie kilka doskonałych okazji do strzelenia bramki, ale wykorzystali tylko jedną. W 13. minucie Piotra Ćwielonga uprzedził Norbert Witkowski, wygarniając mu piłkę spod nóg. Dwie minuty później swoją szansę miał Marek Zieńczuk, jednak jej nie wykorzystał. W 26. minucie spotkania Norbert Witkowski nie dał się równiez pokonać Rafałowi Boguskiemu. Jednak sto dwadzieścia sekund później musiał już wyjmować piłkę z siatki po tym, jak po podaniu Patryka Małeckiego z rzutu rożnego głową futbolówkę do bramki skierował Marcelo.
W pierwszej połowie mistrzowie Polski stworzyli sobie kilka doskonałych okazji do strzelenia bramki, ale wykorzystali tylko jedną. W 13. minucie Piotra Ćwielonga uprzedził Norbert Witkowski, wygarniając mu piłkę spod nóg. Dwie minuty później swoją szansę miał Marek Zieńczuk, jednak jej nie wykorzystał. W 26. minucie spotkania Norbert Witkowski nie dał się równiez pokonać Rafałowi Boguskiemu. Jednak sto dwadzieścia sekund później musiał już wyjmować piłkę z siatki po tym, jak po podaniu Patryka Małeckiego z rzutu rożnego głową futbolówkę do bramki skierował Marcelo.
W końcowych minutach pierwszej połowy Wiślacy mogli podwyższyć prowadzenie, ale najpierw Witkowski z trudem obronił strzał Zieńczuka, przenosząc piłkę nad poprzeczką, a potem Piotr Ćwielong nie wykorzystał błędu bramkarza Arki, który podał mu piłkę pod nogi. "Pepe" trafił piłką w boczną siatkę.
Gospodarze nie stworzyli sobie żadnych stuprocentowych sytuacji, ale w 23. minucie Michał Łabędzki, który był niepilnowany w polu karnym Wisły, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z woleja strzelił obok bramki Mariusza Pawełka.
Druga część spotkania wyglądała zupełnie inaczej. To Arka stała się stroną przeważającą, Wisła prawie zupełnie oddała pole rywalowi. o ile w pierwszych 45 minutach Mariusz Pawełek nie miał za dużo pracy, o tyle w drugiej odsłonie spotkania musiał się nieźle wykazać w bramce Wisły. Tak było zwłaszcza w 55. minucie, kiedy po uderzeniu z rzutu wolnego Zbigniewa Zakrzewskiego z trudem wybił piłkę na rzut rożny.
Od 64. minuty w drużynie Wisły grał Paweł Brożek, który zmienił Piotra Ćwielonga. Po "Broziu" widać było, że nie grał przez ostatni miesiąc. Napastnik poruszał się na boisku niepewnie, na dodatek w 78. minucie fatalnie skiksował przy strzale na bramkę Witkowskiego.
Gospodarze raz po raz próbowali atakować bramkę Wisły, jednak brakowało im skutecznego wykończenia akcji. Mimo tych prób, często nawet groźnych, Wiślacy nie pozwolili sobie na wydarcie cennych trzech punktów.
Arka Gdynia - Wisła Kraków 0:1 (0:1)
0:1 Marcelo 28'
Arka Gdynia: Witkowski - Kowalski, Łabędzki, Żuraw, Telichowski - Sokołowski, Scherfchen, Ława (84' Lubenov), Wachowicz (65' Pietroń) - Moskalewicz (75' Niciński), Zakrzewski
Wisła Kraków: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Małecki (76' Łobodziński), Sobolewski, Diaz, Zieńczuk - Boguski (86' Cantoro), Ćwielong (64' Paweł Brożek)
Żółte kartki: Moskalewicz (Arka) - Małecki (Wisła)
Sędziował: Adam Lyczmański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Gospodarze nie stworzyli sobie żadnych stuprocentowych sytuacji, ale w 23. minucie Michał Łabędzki, który był niepilnowany w polu karnym Wisły, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z woleja strzelił obok bramki Mariusza Pawełka.
Druga część spotkania wyglądała zupełnie inaczej. To Arka stała się stroną przeważającą, Wisła prawie zupełnie oddała pole rywalowi. o ile w pierwszych 45 minutach Mariusz Pawełek nie miał za dużo pracy, o tyle w drugiej odsłonie spotkania musiał się nieźle wykazać w bramce Wisły. Tak było zwłaszcza w 55. minucie, kiedy po uderzeniu z rzutu wolnego Zbigniewa Zakrzewskiego z trudem wybił piłkę na rzut rożny.
Od 64. minuty w drużynie Wisły grał Paweł Brożek, który zmienił Piotra Ćwielonga. Po "Broziu" widać było, że nie grał przez ostatni miesiąc. Napastnik poruszał się na boisku niepewnie, na dodatek w 78. minucie fatalnie skiksował przy strzale na bramkę Witkowskiego.
Gospodarze raz po raz próbowali atakować bramkę Wisły, jednak brakowało im skutecznego wykończenia akcji. Mimo tych prób, często nawet groźnych, Wiślacy nie pozwolili sobie na wydarcie cennych trzech punktów.
Arka Gdynia - Wisła Kraków 0:1 (0:1)
0:1 Marcelo 28'
Arka Gdynia: Witkowski - Kowalski, Łabędzki, Żuraw, Telichowski - Sokołowski, Scherfchen, Ława (84' Lubenov), Wachowicz (65' Pietroń) - Moskalewicz (75' Niciński), Zakrzewski
Wisła Kraków: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Małecki (76' Łobodziński), Sobolewski, Diaz, Zieńczuk - Boguski (86' Cantoro), Ćwielong (64' Paweł Brożek)
Żółte kartki: Moskalewicz (Arka) - Małecki (Wisła)
Sędziował: Adam Lyczmański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















