Strona główna » Aktualności » Zieńczuk: To zupełnie inna zabawa

Zieńczuk: To zupełnie inna zabawa

Data publikacji: 08-04-2008 18:17



"Puchar Polski to zupełnie inna zabawa niż Orange Ekstraklasa" - mówi przed rewanżowym spotkaniem Pucharu Polski Marek Zieńczuk. Równocześnie zapowiada, że Wisła nie traktuje tych rozgrywek jako zła koniecznego i jest zmobilizowana w walce o to trofeum.

Zawsze Pan podkreśla, że spotkania z Arką są dla Pana specjalne. Czy to dlatego, że zaczynał Pan karierę w Lechii Gdańsk, czy coś jeszcze o tym decyduje?
Dla mnie, jako kibica Lechii, bo zanim zostałem piłkarzem Lechii, najpierw byłem jej kibicem, były to specjalne mecze. Byłem nawet na starym stadionie Arki – to było dla mnie duże wydarzenie. Na zwycięstwach Wisły zależy mi w każdym meczu, ale spotkania z Arką powodują u mnie dodatkowy dreszczyk emocji. Mam nadzieję, że w rewanżowym meczu zagramy o niebo lepiej niż w pierwszym spotkaniu.

Łatwiej się Panu zmobilizować przed meczami z Arką, czy ten dreszczyk emocji przeszkadza Panu w koncentracji?

Mobilizuję się tak samo przed każdym spotkaniem, bo na każdym meczu mi zależy. Na pewno przed meczami z Arką jest dodatkowa mobilizacja. Mam nadzieję, że w tym spotkaniu wszyscy wyjdziemy bardzo zdeterminowani, bo zależy nam na zdobyciu Pucharu Polski.

Po meczu w Gdyni media grzmiały, że Wisła nie poradziła sobie z drugoligowcem. Czy bezbramkowy remis to rzeczywiście taki zły wynik?

Okaże się dopiero po meczu rewanżowym. Nie wiem, czemu miała służyć ta krytyka po pierwszym spotkaniu. Wiadomo, że każdy chce uderzyć w Wisłę w tym sezonie, bo wszystkich boli, że cały czas wygrywamy, więc szukają dziury w całym. Ten remis tymczasem nie jest taki zły i stawia nas w roli faworytów przed meczem rewanżowym. Jestem pewien, że w spotkaniu przed naszą publicznością zagramy dużo lepiej.

Jak by Pan procentowo ocenił szanse obu zespołów przed rewanżem?
Teoretycznie mamy na pewno większe szanse, ale na razie jest 0:0. Oceniłbym więc, że na razie jest 50 na 50. Nie można jednej drużyny przekreślić, a z drugiej zrobić faworyta. Puchar Polski to zupełnie inna zabawa niż Orange Ekstraklasa.

W innych ligach faworyci nie wygrywają pucharów krajowych. Dlaczego więc Wisła ma zdobyć Puchar Polski?
Bo mamy wspaniałych kibiców, dla których chcemy zdobyć ten puchar. Bo mamy na ten puchar ochotę i nie traktujemy tych rozgrywek jako zło konieczne. Jesteśmy zdeterminowani, żeby zdobyć Puchar Polski.

Czy można powiedzieć, że Wiśle Arka nie leży? W lidze mieliście problemy w spotkaniach z gdynianami, teraz też nie udało wam się wygrać.
Za Dana Petrescu wygraliśmy tu 3:1 i nie był to jakiś ciężki mecz. Nie ma co przywoływać starych spotkań, bo to niczemu dobremu nie służy. Wszyscy mówili w tym sezonie o Odrze Wodzisław i rzeczywiście z Odrą ciężko nam się grało. Nie ma co patrzeć w przeszłość, trzeba starać się zapisać nową kartę historii i wygrać z Arką.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA




do góry strony