Strona główna » Aktualności » Zieńczuk: Cała drużyna zasłużyła na pochwały

Zieńczuk: Cała drużyna zasłużyła na pochwały

Data publikacji: 02-11-2008 21:14



"Musimy być zmobilizowani i skoncentrowani. Można jeszcze sporo zyskać w następnych meczach" - podkreślił po meczu Marek Zieńczuk, który na boisku pojawił się dopiero w drugiej połowie.

Ruch nie postawił dziś trudnych warunków.
Na pewno spodziewaliśmy się trudnego spotkania. W pierwszej połowie dobrze się to wszystko ułożyło, choć końcówka meczu była trochę nerwowa.

Często się podkreśla, że Ruch gra agresywny, twardy futbol. Nie obawialiście się konfrontacji z chorzowianami?
Byliśmy na to przygotowani, chcieliśmy się przeciwstawić tym samym. Ruch to inna drużyna, jeżeli chodzi o wyjazdy. U siebie grają bardziej agresywnie.

Wielu zakładało, że Pański gol w Pucharze Polski spowoduje Pana grę dziś od pierwszych minut. Nic bardziej mylnego.
Trener ma do dyspozycji sporo zawodników, dokonuje rotacji. Dziś przyniosło to efekt w postaci zwycięstwa i z tego można być rozliczanym.

Rotacje chyba są potrzebne. Trener mówił przed sezonem, że przełom października i listopada może być trudnym momentem, a krótka ławka rezerwowych może dać się we znaki. Dzisiejsze spotkanie pokazało, że rezerwowi są jednak w formie.
Ta ławka nie jest taka krótka i taka słaba. Każdy zawodnik powinien mieć na uwadze dobro drużyny. Cała drużyna zasługuje dziś na pochwały.

Andrzej Niedzielan wspomniał, że listopad jest miesiącem Wisły. Zwycięstwo z Ruchem to pierwszy krok do udanego listopada. A jak następne?
To ważny miesiąc. Musimy być skoncentrowani i zmobilizowani, bo można w nadchodzących meczach sporo zyskać.

Przed meczem spotkała Pana miła sytuacja - został Pan wyróżniony Złotymi Butami. To jakiś znak przed kolejnymi konfrontacjami?
Cieszę się z tej nagrody. Jest to miły akcent, jeśli chodzi o udany zeszły sezon. Teraz jednak nie można patrzeć w przeszłość, trzeba wszystko robić, żeby teraźniejszość była jak najlepsza dla Wisły.

Rafał Młyński
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony