Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Zieńczuk: Będzie coraz lepiej
Zieńczuk: Będzie coraz lepiej
Data publikacji: 19-08-2007 02:16Marek Zieńczuk zdobył w sobotę swoją pierwszą bramkę w sezonie. "Presja niestrzelonego od roku gola na pewno była i myślę, że jest już poza mną" - komentował po spotkaniu pomocnik Wisły Kraków. Piłkarz dodał, że liczy na to, że to dopiero początek.
W drugiej połowie miał Pan piłkę na bardzo piękny gol, ale niewiele zabrakło...
Zdecydowałem się strzelić z pierwszej piłki, z prawej nogi. Akurat piłka minęła słupek. Już kilka bramek w lidze strzeliłem z prawej nogi i nie bałem się zaryzykować. Mam nadzieję, że w następnych sytuacjach, w następnych meczach, z takich sytuacji będę strzelał bramki.
Skąd zmiana w pańskiej grze? Gra Pan zdecydowanie lepiej niż wiosną.
Na pewno wiąże się to trochę z osobą trenera, a trochę z tym, że zespół o wiele lepiej gra i z tym, że czuję się dobrze przygotowany fizycznie. Na pewno ptencjał zawsze był, tylko coś się zacięło w poprzednim sezonie. Mam nadzieję, że nie skończy się na tych czterech meczach, tylko będzie coraz lepiej.
Wobec braku Kamila Kosowskiego czuł Pan większą odpowiedzialność?
Na pewno trener liczy na wszystkich zawodników. Ten mecz pokazał jedno - że mamy szeroką kadrę i ci zawodnicy, którzy zastępują kontuzjowanych, też mają bardzo wysokie umiejętności i nie cierpi na tym ani styl, ani zdobycz punktowa.
W pierwszej połowie grało się Wam bardzo ciężko. Dopiero od mniej więcej 30. minuty coś się zaczęło dziać.
Na pewno ciężko się tu grało. Wszystkim zespołom ciężko się tu gra. Jeśli spojrzymy na ten mecz z przekroju 90 minut, a nie pierwszych 30, tych sytuacji było na pewno kilka. CIeszy to, że stwarzamy tych sytuacji w każdym meczu po pięć, sześć.
Trener mówił, że przewidywał w tym meczu taki dołek fizyczny. Czy Wy też odczuliście jakieś zmęczenie i gorszą formę?
Ciężko powiedzieć, bo tak naprawdę tą końcówkę graliśmy z przewagą jednego zawodnika i te siły zostały na końcówkę meczu. Nie wiadomo, jak by było, gdybyśmy grali po 11, ale myślę, że drużyna jest dobrze przygotowana i będziemy szli od zwycięstwa do zwycięstwa.
Dawno Wisła nie miała serii 4 spotkań bez porażki...
Biorąc pod uwagę poprzedni sezon, ciężko było taką serię mieć. Na pewno będziemy myśleli o następnym meczu, nie wybiegamy daleko w przód, nie myślimy o jakichś seriach. Myślimy o tym, żeby w następnym meczu 3 punkty zdobyć i na pewno o to zagramy w Bełchatowie.
Patrzycie na wyniki Legii?
Na pewno zwracamy uwagę na wyniki innych drużyn, ale wiemy, że jak my będziemy wygrywać, to w końcu te zespoły też gdzieś będą gubiły punkty. Myślę, że jest to kwestia czasu.
cypisek
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA
Zdecydowałem się strzelić z pierwszej piłki, z prawej nogi. Akurat piłka minęła słupek. Już kilka bramek w lidze strzeliłem z prawej nogi i nie bałem się zaryzykować. Mam nadzieję, że w następnych sytuacjach, w następnych meczach, z takich sytuacji będę strzelał bramki.
Skąd zmiana w pańskiej grze? Gra Pan zdecydowanie lepiej niż wiosną.
Na pewno wiąże się to trochę z osobą trenera, a trochę z tym, że zespół o wiele lepiej gra i z tym, że czuję się dobrze przygotowany fizycznie. Na pewno ptencjał zawsze był, tylko coś się zacięło w poprzednim sezonie. Mam nadzieję, że nie skończy się na tych czterech meczach, tylko będzie coraz lepiej.
Wobec braku Kamila Kosowskiego czuł Pan większą odpowiedzialność?
Na pewno trener liczy na wszystkich zawodników. Ten mecz pokazał jedno - że mamy szeroką kadrę i ci zawodnicy, którzy zastępują kontuzjowanych, też mają bardzo wysokie umiejętności i nie cierpi na tym ani styl, ani zdobycz punktowa.
W pierwszej połowie grało się Wam bardzo ciężko. Dopiero od mniej więcej 30. minuty coś się zaczęło dziać.
Na pewno ciężko się tu grało. Wszystkim zespołom ciężko się tu gra. Jeśli spojrzymy na ten mecz z przekroju 90 minut, a nie pierwszych 30, tych sytuacji było na pewno kilka. CIeszy to, że stwarzamy tych sytuacji w każdym meczu po pięć, sześć.
Trener mówił, że przewidywał w tym meczu taki dołek fizyczny. Czy Wy też odczuliście jakieś zmęczenie i gorszą formę?
Ciężko powiedzieć, bo tak naprawdę tą końcówkę graliśmy z przewagą jednego zawodnika i te siły zostały na końcówkę meczu. Nie wiadomo, jak by było, gdybyśmy grali po 11, ale myślę, że drużyna jest dobrze przygotowana i będziemy szli od zwycięstwa do zwycięstwa.
Dawno Wisła nie miała serii 4 spotkań bez porażki...
Biorąc pod uwagę poprzedni sezon, ciężko było taką serię mieć. Na pewno będziemy myśleli o następnym meczu, nie wybiegamy daleko w przód, nie myślimy o jakichś seriach. Myślimy o tym, żeby w następnym meczu 3 punkty zdobyć i na pewno o to zagramy w Bełchatowie.
Patrzycie na wyniki Legii?
Na pewno zwracamy uwagę na wyniki innych drużyn, ale wiemy, że jak my będziemy wygrywać, to w końcu te zespoły też gdzieś będą gubiły punkty. Myślę, że jest to kwestia czasu.
cypisek
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















