Strona główna » Aktualności » Zieliński: Zasłużone zwycięstwo

Zieliński: Zasłużone zwycięstwo

Data publikacji: 28-04-2007 00:08



Na dzisiejszej konferencji meczowej trener Legii Jacek Zieliński nie miał powodów do radości. Jego zespół musiał dzisiaj uznać wyższość krakowskiej Wisły. Sam trener powiedział, że dziś jego drużyna przegrała zasłużenie.

„Na początku chciałem pogratulować Wiśle i Kaziowi zwycięstwa. Było to zwycięstwo jak najbardziej zasłużone”.

Trener odniósł się do słabszej pierwszej połowy w wykonaniu obu zespołów. „W pierwszej połowie nic nie zapowiadało, ze po przerwie padną bramki. Gra była wyrównana. Toczyła się głównie w środku boiska. Było trochę sytuacji pod jedną i pod drugą bramką”.

Jacek Zieliński tłumaczył, jak z jego perspektywy wyglądał początek drugiej połowy: „Po szybko strzelonej bramce udało nam się odrobić straty. Sądziłem, że drużyna pójdzie za ciosem i mieliśmy doskonałą sytuację do podwyższenia wyniku na 2:1. myślę, ze to była kluczowa akcja meczu”.

Przełomowym momentem spotkania była 63 minuta: „Odbita piłka w polu karnym Wisły od Clebera dała Wiśle szybki kontratak i rzut karny. Przy stanie 2:1 już nie mogliśmy się podnieść. Pogubiliśmy się mocno i zasłużenie dzisiaj przegraliśmy”.

Trener musiał tłumaczyć wcześniejsze zdjęcie z boiska Macieja Korzyma. Piłkarz nie doznał żadnej kontuzji jak początkowo myślano. Zieliński chciał po prostu dać odpocząć swojemu zawodnikowi. „Korzym grał też w środę. Zastanawialiśmy się, czy wystawić go od początku spotkania. Zmieniłem go w trakcie, ponieważ bałem się, że może nie wytrzymać kondycyjnie. Ale swoim poprzednim meczem zasługiwał na to, żeby dzisiaj zagrać od początku. Grał bardzo dobrze, był cały czas aktywny i trochę go to jednak dzisiaj kosztowało. To tyle”.

Na zakończenie Zieliński stwierdził, że dzisiaj Wisła niczym nie zaskoczył jego drużyny. Natomiast problem polegał w zupełnie czymś innym. „Byłem zaskoczony ale... postawą swoich zawodników. Nie chodzi mi tutaj o ambicję, o chęć do gry, ale o to, ile mogli z siebie dać. Chcieli, starali się, a jednak przeciwnik poruszał się żwawiej. I byli dziś lepsi pod względem fizycznym. A to przekładało się na taktykę i na sytuacje bramkowe”.

„Na pewno Wisła był uskrzydlona dzisiejszym dopingiem. Miałem nadzieję, że ta atmosfera pomoże też moim zawodnikom i doda im jeszcze więcej energii. Widać ze lepiej potrafili z tej atmosfery czerpać piłkarze Wisły”- stwierdził.

Katarzyna Jeleń
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony