Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Zgrywanie Beto z drużyną
Zgrywanie Beto z drużyną
Data publikacji: 27-01-2009 08:47"Beto jest bardzo pracowitym zawodnikiem, który chłonie wszystkie uwagi. Jestem z niego zadowolony. Myślę, że jest to perspektywiczny zawodnik, z którego Wisła będzie miała wiele pożytku" - podkreśla trener Skorża, ale dodaje, że przed nowym napastnikiem Wisły sporo pracy.
Po pierwsze, o czym już pisaliśmy, Brazylijczyk musi nadrobić braki w przygotowaniu fizycznym. Miesiąc przerwy w treningach zrobił swoje. "Jest on troszeczkę z tyłu, jeśli chodzi o motorykę w stosunku do reszty drużyny. Trener Bahr mocno pracuje nad nim, żeby te wszystkie niedostatki nadrobić. Prognozował on, że będzie to okres około jednego miesiąca, żeby „postawić go na nogi”" – zapewnia trener Skorża.
Oprócz przygotowania fizycznego pozostają dwie sprawy. Pierwsza to kwestia zgrania z drużyną. "Jeśli chodzi o taktykę, to myślę, że jest przed nami wystarczająco dużo treningów, żeby on to sobie wszystko przyswoił" – uspokaja szkoleniowiec Wisły i wyjaśnia, nad czym trzeba będzie w trakcie tych zajęć pracować. "Problem Beto to również przyswojenie sobie pewnych naszych rozwiązań taktycznych. On grał w Brazylii na tej pozycji, która nas interesuje – wysuniętego, centralnego napastnika. Chodzi tylko o to, żeby znalazł ten wspólny, boiskowy język z resztą drużyny, a szczególnie z Pawłem Brożkiem, który będzie najbliżej niego operował. Grał w pierwszej połowie meczu z FC Basel i wyglądało to optymistycznie" – zaznacza Maciej Skorża.
Na koniec trzeci etap wejścia do gry w Wiśle, czyli przyzwyczajenie się do warunków gry w lidze polskiej. Tu najtrudniej określić, ile zajmie ten proces. "Do tego wszystkie dochodzi jeszcze element asymilacji do warunków gry w lidze polskiej – to, z czym problemy miał na przykład Junior Diaz. On miał na przykład z tym dłużej problem niż Marcelo, który potrzebował tylko kilku tygodni na przystosowanie się. Junior natomiast potrzebował na to praktycznie całej rundy" – tłumaczy trener Skorża i dodaje: "Gra w polskiej lidze różni się od tego, co grają drużyny w lidze brazylijskiej. Niedawno miałem odprawę z zawodnikami z Ameryki Południowej. Oni podkreślali, że dla nich było problemem przestawienie się na grę w naszej lidze, która bazuje na sile fizycznej."
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Oprócz przygotowania fizycznego pozostają dwie sprawy. Pierwsza to kwestia zgrania z drużyną. "Jeśli chodzi o taktykę, to myślę, że jest przed nami wystarczająco dużo treningów, żeby on to sobie wszystko przyswoił" – uspokaja szkoleniowiec Wisły i wyjaśnia, nad czym trzeba będzie w trakcie tych zajęć pracować. "Problem Beto to również przyswojenie sobie pewnych naszych rozwiązań taktycznych. On grał w Brazylii na tej pozycji, która nas interesuje – wysuniętego, centralnego napastnika. Chodzi tylko o to, żeby znalazł ten wspólny, boiskowy język z resztą drużyny, a szczególnie z Pawłem Brożkiem, który będzie najbliżej niego operował. Grał w pierwszej połowie meczu z FC Basel i wyglądało to optymistycznie" – zaznacza Maciej Skorża.
Na koniec trzeci etap wejścia do gry w Wiśle, czyli przyzwyczajenie się do warunków gry w lidze polskiej. Tu najtrudniej określić, ile zajmie ten proces. "Do tego wszystkie dochodzi jeszcze element asymilacji do warunków gry w lidze polskiej – to, z czym problemy miał na przykład Junior Diaz. On miał na przykład z tym dłużej problem niż Marcelo, który potrzebował tylko kilku tygodni na przystosowanie się. Junior natomiast potrzebował na to praktycznie całej rundy" – tłumaczy trener Skorża i dodaje: "Gra w polskiej lidze różni się od tego, co grają drużyny w lidze brazylijskiej. Niedawno miałem odprawę z zawodnikami z Ameryki Południowej. Oni podkreślali, że dla nich było problemem przestawienie się na grę w naszej lidze, która bazuje na sile fizycznej."
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















