Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Ze spalonymi nie jest łatwo
Ze spalonymi nie jest łatwo
Data publikacji: 10-02-2009 21:43O tym, ile emocji wzbudzają słusznie albo niesłusznie odgwizdane spalone w czasie meczu, wie każdy. W czasie popołudniowego treningu piłkarzy Białej Gwiazdy ten element gry też nieraz wywołał spory.
Ponieważ na koniec wtorkowych zajęć drużyna rozegrała mecz dziesięciu na dziesięciu na boisku pomniejszonym z obu stron jedynie o długość pola karnego, potrzebne było też odgwizdywanie spalonych. Sędzia Rafał Janas musiał przez chwilę szukać asystentów, którzy podejmą się oceniać, czy atakujący znalazł się przed linią obrony, czy nie. Ostatecznie dwie osoby się znalazły, ale że od ich decyzji zależało powodzenie niejednej akcji, to kilka razy podjęły decyzje niepopularne dla którejś z drużyn. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1 po bramkach Tomasza Dawidowskiego i Tomasa Jirsaka.
Przed grą, która kończyła zajęcia we wtorkowe popołudnie, piłkarze Wisły mieli trening strzelecki, a także, podzieleni na trzy zespoły, ćwiczyli utrzymywanie piłki. W trakcie tej części zajęć jedna drużyna wymieniała podania, a druga starała się odebrać piłkę. Gdy zespół, który był w posiadaniu futbolówki, wymienił odpowiednią ilość podań, mógł długim podaniem przerzucić grę do trzeciej drużyny, która wtedy stawała się zespołem, który miał się utrzymać przy piłce.
W zajęciach nie brał udziału Łukasz Burliga, który pod koniec przedpołudniowego treningu zaczął uskarżać się na ból w pachwinie. „Bury” po południu ograniczył się tylko do odnowy.
Po kolacji większość piłkarzy zasiądzie przed telewizorem i obejrzy towarzyskie spotkanie Włochów z Brazylią.
Zapraszamy również do obejrzenia kolejnej galerii zdjęć, prosto z Estepony! Zdjęcia znajdują się tutaj.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Przed grą, która kończyła zajęcia we wtorkowe popołudnie, piłkarze Wisły mieli trening strzelecki, a także, podzieleni na trzy zespoły, ćwiczyli utrzymywanie piłki. W trakcie tej części zajęć jedna drużyna wymieniała podania, a druga starała się odebrać piłkę. Gdy zespół, który był w posiadaniu futbolówki, wymienił odpowiednią ilość podań, mógł długim podaniem przerzucić grę do trzeciej drużyny, która wtedy stawała się zespołem, który miał się utrzymać przy piłce.
W zajęciach nie brał udziału Łukasz Burliga, który pod koniec przedpołudniowego treningu zaczął uskarżać się na ból w pachwinie. „Bury” po południu ograniczył się tylko do odnowy.
Po kolacji większość piłkarzy zasiądzie przed telewizorem i obejrzy towarzyskie spotkanie Włochów z Brazylią.
Zapraszamy również do obejrzenia kolejnej galerii zdjęć, prosto z Estepony! Zdjęcia znajdują się tutaj.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















