Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Zalewski: Mój błąd
Zalewski: Mój błąd
Data publikacji: 20-09-2008 16:26Kapitan Młodej Wisły, Paweł Zalewski, po meczu powiedział: "Nie baliśmy się Jagiellonii i wyszliśmy skoncentrowani do tego spotkania". Przyznał się również do błędu przy straconej bramce. "Chciałem wybić na aut, niestety piłka odbiła się od jednego piłkarza i padła kolejna bramka."
Po tej porażce będziecie musieli gonić lidera.
Przed meczem wydawało się, że będziemy mogli sobie doliczyć trzy punkty, niestety po meczu okazało się inaczej. Musimy teraz patrzeć na Arkę. My nie patrzymy na tabelę. Najważniejsze dla nas jest następny rywal. W każdym meczu gramy o trzy punkty.
Po ostatnich zwycięstwach wydawało się, że trafiliście na odpowiedni tor i że będziecie kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa.
Też tak myśleliśmy. Wychodziliśmy z założenia, że interesują nas tylko trzy punkty w tym meczu. Nie baliśmy się Jagiellonii, wyszliśmy skoncentrowani do tego spotkania. Straciliśmy pierwsi bramkę i nie załamaliśmy się, a wręcz przeciwnie, podnieśliśmy się.
Pierwsza bramka stracona w 7. minucie utrudniła wam zadanie, jakim było wygranie tego meczu.
Wiedzieliśmy, że jak będziemy grać swoje, to prędzej czy później padnie bramka dla nas. Tak się stało. Na przerwę schodziliśmy z remisem.
Po pierwszej połowie chyba nie wyciągnęliście wniosków, bo znów szybko straciliście bramkę.
Schodziliśmy do szatni na 1:1, a po przerwie Hryszko miał strzał życia i było już 1:2.
Kiedy wydawało się, że kwestią czasu są bramki dla was, popełnialiście błędy w obronie i straciliście dwa gole.
Mój błąd, chciałem wybić na aut, niestety piłka odbiła się od jednego piłkarza i padła kolejna bramka. Potem chcieliśmy grać swoją piłkę, znowu złe zagranie, nieporozumienie z bramkarzem, próbowałem jeszcze ratować, ale nie dałem rady. Zdobyliśmy jeszcze bramkę kontaktową, ale było już za mało czasu.
W tym sezonie doszło kilku nowych zawodników, młodszych. W ubiegłym sezonie było kilku starszych piłkarzy. Jak porównasz te drużyny na tę chwilę.
W poprzednim sezonie byli piłkarze, którzy grali w trzeciej lidze i byli bardziej doświadczeni. Umiejętnościami na pewno nie odbiegamy od osób z tamtego sezonu, gramy dobrą piłkę, tylko te błędy w obronie. Tracimy głupie bramki.
W tamtym sezonie grałeś głównie jako środkowy pomocnik, w tym sezonie trener ustawia Cię na stoperze. Gdzie ty czujesz się lepiej?
Ogólnie gram tam gdzie trener mnie wystawi i z tym nie dyskutuję. Na obu pozycjach dobrze się czuję. Na stoperze zdarza się, niestety, więcej błędów.
Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Przed meczem wydawało się, że będziemy mogli sobie doliczyć trzy punkty, niestety po meczu okazało się inaczej. Musimy teraz patrzeć na Arkę. My nie patrzymy na tabelę. Najważniejsze dla nas jest następny rywal. W każdym meczu gramy o trzy punkty.
Po ostatnich zwycięstwach wydawało się, że trafiliście na odpowiedni tor i że będziecie kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa.
Też tak myśleliśmy. Wychodziliśmy z założenia, że interesują nas tylko trzy punkty w tym meczu. Nie baliśmy się Jagiellonii, wyszliśmy skoncentrowani do tego spotkania. Straciliśmy pierwsi bramkę i nie załamaliśmy się, a wręcz przeciwnie, podnieśliśmy się.
Pierwsza bramka stracona w 7. minucie utrudniła wam zadanie, jakim było wygranie tego meczu.
Wiedzieliśmy, że jak będziemy grać swoje, to prędzej czy później padnie bramka dla nas. Tak się stało. Na przerwę schodziliśmy z remisem.
Po pierwszej połowie chyba nie wyciągnęliście wniosków, bo znów szybko straciliście bramkę.
Schodziliśmy do szatni na 1:1, a po przerwie Hryszko miał strzał życia i było już 1:2.
Kiedy wydawało się, że kwestią czasu są bramki dla was, popełnialiście błędy w obronie i straciliście dwa gole.
Mój błąd, chciałem wybić na aut, niestety piłka odbiła się od jednego piłkarza i padła kolejna bramka. Potem chcieliśmy grać swoją piłkę, znowu złe zagranie, nieporozumienie z bramkarzem, próbowałem jeszcze ratować, ale nie dałem rady. Zdobyliśmy jeszcze bramkę kontaktową, ale było już za mało czasu.
W tym sezonie doszło kilku nowych zawodników, młodszych. W ubiegłym sezonie było kilku starszych piłkarzy. Jak porównasz te drużyny na tę chwilę.
W poprzednim sezonie byli piłkarze, którzy grali w trzeciej lidze i byli bardziej doświadczeni. Umiejętnościami na pewno nie odbiegamy od osób z tamtego sezonu, gramy dobrą piłkę, tylko te błędy w obronie. Tracimy głupie bramki.
W tamtym sezonie grałeś głównie jako środkowy pomocnik, w tym sezonie trener ustawia Cię na stoperze. Gdzie ty czujesz się lepiej?
Ogólnie gram tam gdzie trener mnie wystawi i z tym nie dyskutuję. Na obu pozycjach dobrze się czuję. Na stoperze zdarza się, niestety, więcej błędów.
Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















