Strona główna » Aktualności » Za wrażenie artystyczne punktów nie ma

Za wrażenie artystyczne punktów nie ma

Data publikacji: 14-12-2006 04:55



Kolejny dobry występ zaliczył Kuba Błaszczykowski. Nie mógł się jednak cieszyć z asysty przy golu Pawła Brożka i wielu udanych rajdów prawym skrzydłem, skoro Wisła przegrała i odpadła z Pucharu UEFA.

- Wynik nie jest korzystny, odpadliśmy z Pucharu UEFA. Osobiście uważam, że dziś nie byliśmy drużyną słabszą, ale los nam dziś nie spojrzał. Szczęście uśmiechnęło się do Feyenoordu - takie jest moje zdanie.

Co zadecydowało o waszej porażce?

Nie będę oceniał nikogo. Tak jak mówiłem, według mnie zabrakło nam tego szczęścia, które mieliśmy w Salonikach. Dziś tego zabrakło. Nie ma co się jednak doszukiwać szczęścia, czy jego  braku. To jest piękno sportu - nie zawsze wygrywa lepszy. Trzeba pogratulować Feyenoordowi, że gra dalej. Dla nas nic się nie kończy, następnym razem możemy powalczyć.

Po utracie pierwszego gola szybko udało się wam wrócić do gry.

Też tak uważam - pierwsza bramka mogła nam podciąć skrzydła. Z naszej strony wszystko wyglądało przecież dobrze, a straciliśmy gola. Nasza odpowiedź dodała nam wiary. Nie jest miło tracić bramki do szatni, ale mimo to uważam, że początek drugiej połowy zagraliśmy dobrze. Nie strzeliliśmy gola i to się zemściło. Feyenoord wykorzystał tak zwaną przebijankę. Za każdym razem piłka spadała pod nogi zawodnika Feyenoordu. Potem musieliśmy grać w dziesiątkę i było nam bardzo ciężko.

To był ostatni mecz rundy jesiennej. To podsumowanie nie wypadło najlepiej.

Ta runda nie była dla nas na pewno zbyt szczęśliwa. Nic jednak nie jest stracone, przecież po pierwszej rundzie nie przegrywa się mistrzostwa. Na pewno będziemy jeszcze liczyć się w walce o mistrzostwo Polski. Przeciw Feyenordowi pokazaliśmy się z dobrej strony, ale za wrażenia artystyczne punktów się nie przyznaje. Trzeba wyciągnąć wnioski z tej porażki i zastosować je w lidze.

W rozgrywkach Pucharu UEFA zaliczyłeś pięć asyst. Jesteś zadowolony z tego osiągnięcia?
Nie oceniam swojej gry. Gram tak, żeby robić to jak najlepiej.

Niektórzy porównują Ciebie i Pawła Brożka do duetu Kosowski - Żurawski. Jak się do tego odniesiesz?

Wiele razy już mówiłem, że są w drużynie ci, którzy odbierają piłkę, podają i strzelają. Zasługo powinno się przypisywać nie tylko tym, którzy podają i strzelają. Laury powinny przysługiwać też tym, którzy odbierają. Jest nas 11 na boisku. Każdy stara się walczyć dla dobra drużyny.

M. Górski
Fot. Tomasz Sipiera
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA


do góry strony