Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
ZaDANie wykonane - lepsi od mistrza
Data publikacji: 14-05-2006 13:07Ofensywnie ustawieni krakowianie z bliźniaczą parą braci Brożków w ataku od początku narzucili własny styl gry neutralizując poczynania warszawskich gwiazd: Rogera i Edsona. Nasi piłkarze jako pierwsi zagrozili bramce Fabiańskiego, jednak ani uderzenie Pawła Brożka z 7 minuty, ani oddany niebawem strzał Marcina Baszczyńskiego nie znalazły drogi do celu. Po kwadransie dała znać o sobie Legia, jednak akcję Piotra Włodarczyka doskonale przerwał Jacob Burns. W 20 minucie chwilę nerwów przeżył Mariusz Pawełek, który dotknął piłkę rękami poza polem karnym, jednak skończyło się na rzucie wolnym, który nie przyniósł efektu bramkowego. W 28 minucie legioniści byli bliżej powodzenia. Szałachowski zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka wylądowała na szczęście na słupku naszej bramki. Szałachowski i dwukrotnie Edson próbowali jeszcze szczęścia w pierwszej połowie, jednak był to już przy wyniku 0:1, bowiem to Biała Gwiazda jako pierwsza zdobyła gola. W 33 minucie daleki wykop Pawełka trafił do Piotra Brożka. Ten oszukał Choto, podał do wychodzącego na pozycję brata, a Paweł bezlitośnie wpakował piłkę do siatki. „Żyleta” zamilkła po raz pierwszy....
Kuriozalny był początek drugiej połowy. Dwie minuty po gwizdku sędziego Legia strzeliła gola, którego strzelić nie powinna. Piłkę zagrana w pole karne mógł wybić Baszczyński, mógł złapać Pawełek, jednak jeden czekał na drugiego. Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Nieporozumienie wykorzystał Włodarczyk, trącił piłkę, która odbiła się od naszego bramkarza, trafiła do Vukovicia, a następnie do wiślackiej siatki. Bramka ta podrażniła naszych piłkarzy. 55 minuta – Paweł Brożek strzelił obok słupka. Legia odpowiada ... faulem Włodarczyka na Pawełku, po którym nasz bramkarz wymaga interwencji lekarskiej, a „Włodar” otrzymał żółty kartonik. 120 sekund później pojawił się na boisku Jean Paulista. Brazylijczyk po raz kolejny pokazał, że jest równie dobrym piłkarzem jak dużo bardziej rozreklamowane warszawskie gwiazdy: Roger i Edson. Pociągnął lewym skrzydłem, dośrodkował i Paweł Brożek kolejny raz mógł wpisać się na listę strzelców. Powtórkę dwójkowej akcji Paulista – Brożek mamy w 63 minucie, jednak „Broziu” znowu marnuje sytuację „sam na sam”. Wisła ani myślała o obronie remisu. 66 minuta – Marek Zieńczuk i ... słupek uratował legionistów. W odpowiedzi Włodarczyk szarżował w naszym polu karnym, jednak powstrzymał go Nikola Mijailović. Ostatni 20 minut należało zdecydowania dla Wisły.
Zapowiedzią mocnego uderzenia był strzał Penksy z 73 minuty, gdy piłke z linii bramkowej wybili legioniści. Jednak ani oni, ani bramkarz Fabiański nie mieli nic do powiedzenia 10 minut później. Znakomita akcja Jeana Paulisty. „Jasiek” niczym Carl Lewis w latach swojej świetności pomknął do linii końcowej. Wyczerpani trudami zwycięstwa w Zabrzu i długim jego świętowaniem legioniści mogli tylko zobaczyć „5” na plecach Brazylijczyka. Dośrodkowanie Jeana trafiło wprost na głowę frunącego w powietrzu Marka Penksy, który razem z piłką wpadł do bramki Fabiańskiego. Żyleta zamilkła po raz drugi...
Przełknięcie gorzkiej porażki w prestiżowym meczu z Wisła zmąciło Legii radość z mistrzostwa. Tym razem jedna bramka strzelona przez warszawian nie wystarczyła do szczęśliwego zwycięstwa, jak to miało miejsce w wielu wcześniejszych meczach. Wisła pokazała charakter. Wisła pokazała odważną grę. Wisła to jest potęga!!!
Legia Warszawa - Wisła Kraków 1:2
0:1 - Brożek Paweł 33'
1:1 - Vuković 48'
1:2 - Penksa 83'
Legia Warszawa: Fabiański - Edson, Choto, Rzeźniczak, Szala (Djoković 63') - Roger, Surma, Vuković, Szałachowski - Kucharski (Janczyk 63'), Włodarczyk (Kiełbowicz 75')
Wisła Kraków: Pawełek - Dudka, Kłos, Mijailović, Baszczyński - Burns, Sobolewski, Zieńczuk, Penksa (Boguski 87') - Piotr Brożek (Jean Paulista 58'), Paweł Brożek (Gołoś 84')
Sędziował: Tomasz Mikulski
Widzów: 13000
Grisza
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















