Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Z Hapoelem 2:0
Z Hapoelem 2:0
Data publikacji: 05-07-2008 20:39Pierwsze spotkanie z izraelskim futbolem Wisła zakończyła zwycięsko. Biała Gwiazda, która w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów zmierzy się z mistrzem ligi izraelskiej, pokonała inny zespół tej ligi - Hapoel Tel Aviv 2:0. Oby był to dobry prognostyk przed meczami z Beitarem Jerozolima.
Wisła przeważała praktycznie przez całą pierwszą połowę. Zawodnicy Białej Gwiazdy dużo dłużej niż przeciwnicy przebywali przy piłce. Pierwszy co prawda okazję stworzył sobie Hapoel, bo już w 5. minucie po podaniu z prawej strony Srur uderzał z 16 metrów, ale piłka pofrunęła wysoko nad bramką. Po tej sytuacji Biała Gwiazda poukładała grę i tylko raz w trakcie pierwszej połowie dopuściła do zagrożenia pod swoją bramką. W 24. minucie Telkiyski minął na lewym skrzydle Sobolewskiego i był sam na sam z Pawełkiem. Uderzył jednak tak, że bramkarz Wisły odbił piłkę na słupek, a dobitkę wyblokowali krakowscy obrońcy. Po chwili Kende z 20 metrów uderzył w poprzeczkę. To były jedyne groźne okazje Hapoelu w pierwszej połowie, a że w drugiej części spotkania bramce Wisły nie zagroził ani razu, to także w całym meczu.
Wisła natomiast zaczęła mecz w ustawieniu 1-4-5-1 z ofensywnym pomocnikiem Jirsakiem i wysuniętym Pawłem Brożkiem. To właśnie jedyny napastnik Białej Gwiazdy stworzył pierwszą groźna okazję pod bramką Mizraha. „Brozio” przejął piłkę na połowie przeciwnika, podciągnął pod pole karne i uderzył z linii 16 metrów. Piłka przeszła nad poprzeczką. Po kolejnych ośmiu minutach spotkania znów okazję miał Paweł Brożek. Tym razem ładnie na prawym skrzydle uwolnił się Wojciech Łobodziński, zagrał na długi słupek, a tam uderzenie „Brozia” wybronił bramkarz Hapoelu.
W chwilę po tym, gdy swoje najgroźniejsze okazje stworzył Hapoel, Wisła była bliska wyjścia na prowadzenie. Na strzał z 16 metrów zdecydował się Jirsak, a piłka o centymetry minęła okienko bramki Mizraha. W końcu w 32. minucie Biała Gwiazda zdobyła gola. Stało się to w dość kuriozalnych okolicznościach. Brożek ładnie przerzucił futbolówkę na prawo do Łobodzińskiego, ten natychmiast spróbował zagrać w pole karne, ale piłka odbiła się od pleców obrońcy i wtoczyła się do bramki obok zupełnie zaskoczonego bramkarza Hapoelu. Po kolejnych ośmiu minutach było już 2:0. Wisła perfekcyjnie rozegrała rzut wolny – Jirsak zagrał w pole karne, a Cleber tak dobrze uwolnił się spod krycia, że pozostawiony zupełnie bez opieki głową skierował piłkę do siatki.
W drugich 45 minutach okazji na zdobycie bramki było już mniej. Niedługo po rozpoczęciu gry Paweł Brożek ładnie wyłuskał piłkę spod nóg przeciwnika w polu karnym, natychmiast zagrał do Jirsaka, ale ten za szybko biegł do tego podania, więc piłka poszła za jego plecy. Później szansę miał Singlar po tym, jak Łobodziński wycofał do niego futbolówkę na linię pola karnego. Słowak jednak uderzył nad poprzeczką. Najładniejszą akcję drugiej połowy wykonał zmiennik – Rafał Boguski. W 72. minucie ładnie minął rywala na prawej stronie, pociągnął wzdłuż linii końcowej i zagrał w kierunku nabiegającego na piłkę Niedzielana. Bramkarz Hapoelu trącił jednak piłkę, czym uniemożliwił strzał napastnikowi Białej Gwiazdy. Ostatnią okazję Wisłą miała już pod koniec meczu. Z wolnego znowu zagrywał Jirsak, a zamykający akcję Baszczyński sprawił dużo trudności Mizrahowi.
Wisła w spotkaniu przeciw Hapoelowi zaprezentowała się lepiej niż w meczu z Austrią Wiedeń. Do doskonałości, co przynał po spotkaniu sam trener Skorża, jeszcze trochę brakuje. Kolejne sparingi w wykonaniu Białej Gwiazdy powinny być jeszcze lepsze.
Hapoel Tel Aviv – Wisła Kraków 0:2 (0:2)
0:1 Łobodziński 32’
0:2 Cleber 40’
Hapoel: Mizrah – Kende (67’ Huta), Badeer Topuzakov, Antebi – Telkiyski, Doani (46’ Lala), Natcho, Abutbul, Srur (54’ Dar) - Zahavi
Wisła: Pawełek (46’ Basić)– Singlar, Cleber, Głowacki (63’ Baszczyński), Diaz (81’Kmiecik) – Łobodziński (70’ Małecki), Sobolewski (63’ Boguski), Cantoro (46’ Piotr Brożek), Jirsak, Zieńczuk (75’ Dawidowski) – Paweł Brożek (63’ Niedzielan)
żółte kartki: Paweł Brożek, Diaz (Wisła), Dar, Natcho (Hapoel)
Fot. Marcin Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Wisła natomiast zaczęła mecz w ustawieniu 1-4-5-1 z ofensywnym pomocnikiem Jirsakiem i wysuniętym Pawłem Brożkiem. To właśnie jedyny napastnik Białej Gwiazdy stworzył pierwszą groźna okazję pod bramką Mizraha. „Brozio” przejął piłkę na połowie przeciwnika, podciągnął pod pole karne i uderzył z linii 16 metrów. Piłka przeszła nad poprzeczką. Po kolejnych ośmiu minutach spotkania znów okazję miał Paweł Brożek. Tym razem ładnie na prawym skrzydle uwolnił się Wojciech Łobodziński, zagrał na długi słupek, a tam uderzenie „Brozia” wybronił bramkarz Hapoelu.
W chwilę po tym, gdy swoje najgroźniejsze okazje stworzył Hapoel, Wisła była bliska wyjścia na prowadzenie. Na strzał z 16 metrów zdecydował się Jirsak, a piłka o centymetry minęła okienko bramki Mizraha. W końcu w 32. minucie Biała Gwiazda zdobyła gola. Stało się to w dość kuriozalnych okolicznościach. Brożek ładnie przerzucił futbolówkę na prawo do Łobodzińskiego, ten natychmiast spróbował zagrać w pole karne, ale piłka odbiła się od pleców obrońcy i wtoczyła się do bramki obok zupełnie zaskoczonego bramkarza Hapoelu. Po kolejnych ośmiu minutach było już 2:0. Wisła perfekcyjnie rozegrała rzut wolny – Jirsak zagrał w pole karne, a Cleber tak dobrze uwolnił się spod krycia, że pozostawiony zupełnie bez opieki głową skierował piłkę do siatki.
W drugich 45 minutach okazji na zdobycie bramki było już mniej. Niedługo po rozpoczęciu gry Paweł Brożek ładnie wyłuskał piłkę spod nóg przeciwnika w polu karnym, natychmiast zagrał do Jirsaka, ale ten za szybko biegł do tego podania, więc piłka poszła za jego plecy. Później szansę miał Singlar po tym, jak Łobodziński wycofał do niego futbolówkę na linię pola karnego. Słowak jednak uderzył nad poprzeczką. Najładniejszą akcję drugiej połowy wykonał zmiennik – Rafał Boguski. W 72. minucie ładnie minął rywala na prawej stronie, pociągnął wzdłuż linii końcowej i zagrał w kierunku nabiegającego na piłkę Niedzielana. Bramkarz Hapoelu trącił jednak piłkę, czym uniemożliwił strzał napastnikowi Białej Gwiazdy. Ostatnią okazję Wisłą miała już pod koniec meczu. Z wolnego znowu zagrywał Jirsak, a zamykający akcję Baszczyński sprawił dużo trudności Mizrahowi.
Wisła w spotkaniu przeciw Hapoelowi zaprezentowała się lepiej niż w meczu z Austrią Wiedeń. Do doskonałości, co przynał po spotkaniu sam trener Skorża, jeszcze trochę brakuje. Kolejne sparingi w wykonaniu Białej Gwiazdy powinny być jeszcze lepsze.
Hapoel Tel Aviv – Wisła Kraków 0:2 (0:2)
0:1 Łobodziński 32’
0:2 Cleber 40’
Hapoel: Mizrah – Kende (67’ Huta), Badeer Topuzakov, Antebi – Telkiyski, Doani (46’ Lala), Natcho, Abutbul, Srur (54’ Dar) - Zahavi
Wisła: Pawełek (46’ Basić)– Singlar, Cleber, Głowacki (63’ Baszczyński), Diaz (81’Kmiecik) – Łobodziński (70’ Małecki), Sobolewski (63’ Boguski), Cantoro (46’ Piotr Brożek), Jirsak, Zieńczuk (75’ Dawidowski) – Paweł Brożek (63’ Niedzielan)
żółte kartki: Paweł Brożek, Diaz (Wisła), Dar, Natcho (Hapoel)
Fot. Marcin Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















