Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Wspaniali, czyli o kibicach w Londynie
Wspaniali, czyli o kibicach w Londynie
Data publikacji: 19-09-2008 00:44"Fani Białej Gwiazdy śpiewają, że Wisełka ma najlepszych kibiców w Polsce. Obserwując doping można powiedzieć, że w całej Europie są najlepsi" - pisaliśmy w trakcie relacji na żywo z meczu Tottenham - Wisła. Meczu, w trakcie którego słychać było prawie cały czas polskich fanów.
"Doping kibiców i atmosfera tego meczu to było coś, co będę chyba pamiętał do końca moich trenerskich dni. To było wspaniałe zagrać dla takiej publiczności. W imieniu całej drużyny dziękuję wszystkim kibicom za ten doping" – powiedział po meczu trener Skorża.
Podziękowania dla kibiców Białej Gwiazdy staja się już małą tradycją, ale w tym sezonie osoby wspierające Wisłę co mecz stają na wysokości zadania. Tak było i tym razem. O ile w trakcie rozgrzewki, gdy na White Hart Lane było słychać wiślackie przyśpiewki, można było uznać, że Anglicy oszczędzają się na mecz, o tyle po pierwszy gwizdku sędziego należało się zdziwić. Cały czas bowiem na stadionie nie milkł doping, ale ten dla Wisły, który był świetnie słyszany w telewizji, a jeszcze lepiej na londyńskim stadionie.
O ile w Hiszpanii, gdzie kibice nie zaliczają się do zbyt żywiołowo dopingujących, można było przypuszczać, że Wiślacy zdominują doping na trybunach, o tyle w Anglii, którą wszyscy znają z chóralnych śpiewów na stadionowych sektorach, miażdżące dopingowe zwycięstwo Wiślaków budzi niesamowity respekt.
Trudno oszacować, ilu dokładnie kibiców Wisły stawiło się w czwartkowy wieczór na White Hart Lane. Fani Białej Gwiazdy na pewno szczelnie zapełnili 3200 przeznaczonych dla nich miejsc na sektorach dla gości, ale też sporo ich było na miejscach, gdzie siedzieli również angielscy kibice. Nietrudno było wyłowić w tłumie kibiców Tottenhamu czerwone koszulki fanów krakowskiej drużyny. Bez względu na to, czy na londyńskim stadionie w czwartek zasiadło cztery tysiące, pięć, a może i więcej fanów dopingujących Wisłę, można chyba powiedzieć, że tego wieczora każdy z nich dał z siebie wszystko.
Gratulujemy i dziękujemy, Armio Białej Gwiazdy!
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Podziękowania dla kibiców Białej Gwiazdy staja się już małą tradycją, ale w tym sezonie osoby wspierające Wisłę co mecz stają na wysokości zadania. Tak było i tym razem. O ile w trakcie rozgrzewki, gdy na White Hart Lane było słychać wiślackie przyśpiewki, można było uznać, że Anglicy oszczędzają się na mecz, o tyle po pierwszy gwizdku sędziego należało się zdziwić. Cały czas bowiem na stadionie nie milkł doping, ale ten dla Wisły, który był świetnie słyszany w telewizji, a jeszcze lepiej na londyńskim stadionie.
O ile w Hiszpanii, gdzie kibice nie zaliczają się do zbyt żywiołowo dopingujących, można było przypuszczać, że Wiślacy zdominują doping na trybunach, o tyle w Anglii, którą wszyscy znają z chóralnych śpiewów na stadionowych sektorach, miażdżące dopingowe zwycięstwo Wiślaków budzi niesamowity respekt.
Trudno oszacować, ilu dokładnie kibiców Wisły stawiło się w czwartkowy wieczór na White Hart Lane. Fani Białej Gwiazdy na pewno szczelnie zapełnili 3200 przeznaczonych dla nich miejsc na sektorach dla gości, ale też sporo ich było na miejscach, gdzie siedzieli również angielscy kibice. Nietrudno było wyłowić w tłumie kibiców Tottenhamu czerwone koszulki fanów krakowskiej drużyny. Bez względu na to, czy na londyńskim stadionie w czwartek zasiadło cztery tysiące, pięć, a może i więcej fanów dopingujących Wisłę, można chyba powiedzieć, że tego wieczora każdy z nich dał z siebie wszystko.
Gratulujemy i dziękujemy, Armio Białej Gwiazdy!
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















