Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Wreszcie w domu
Wreszcie w domu
Data publikacji: 25-09-2008 18:54Piłkarze Wisły po ponad tygodniu spędzonym na wyjazdach wreszcie wrócili do Krakowa. Na Reymonta dojechali około 6 rano i szybko rozjechali się do domów. Potem spotkali się jeszcze raz na treningu.
Zawodnicy zostali tradycyjnie podzieleni na dwie grupy. Ci, którzy grali wczoraj, mieli pomeczowe rozbieganie i swoje zajęcia skończyli szybciej. Pozostali piłkarze trenowali prawie półtorej godziny. Końcówkę zajęć oglądała grupka dzieci, które niedługo potem rozpoczęły swój trening. "To są naprawdę prawdziwi piłkarze?" – dziwiły się, przyglądając się zajęciom podopiecznych trenera Skorży. Gdy zawodnicy po skończonym treningu wychodzili z boiska bocznego, dzieci koniecznie chciały spotkać Mauro Cantoro. Pomagał im w tym… Marek Zieńczuk, który pokazał młodym piłkarzom wychodzącego kolegę z drużyny.
Indywidualnie trenował Rafał Boguski, który narzeka na ból mięśnia dwugłowego. Po badaniach okazało się, że mięsień jest naciągnięty. "Rafał przechodzi rehabilitację i mamy nadzieję, że w piątek będzie mógł podjąć trening" – poinformował doktor Urban. Na razie więc nie wiadomo, czy do jednego osłabienia, jakim będzie brak pauzującego za kartki Clebera, dołączy kolejny zawodnik.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Indywidualnie trenował Rafał Boguski, który narzeka na ból mięśnia dwugłowego. Po badaniach okazało się, że mięsień jest naciągnięty. "Rafał przechodzi rehabilitację i mamy nadzieję, że w piątek będzie mógł podjąć trening" – poinformował doktor Urban. Na razie więc nie wiadomo, czy do jednego osłabienia, jakim będzie brak pauzującego za kartki Clebera, dołączy kolejny zawodnik.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















