Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Wiślacki bohater meczu - Mariusz Pawełek
Wiślacki bohater meczu - Mariusz Pawełek
Data publikacji: 08-05-2008 00:24Tym razem nagradzamy Mariusza Pawełka. Przede wszystkim za wybroniony strzał Ivanovskiego z ostatniej minuty, ale także za walkę, którą stoczył z komarami i muszkami.
„Ivanowski mnie nabił. Musiałem się w tej sytuacji położyć, bo gdybym tego nie zrobił, to strzeliłby mi między nogami, a tak udało mi się” – podsumował sytuację z ostatnich minut Mariusz.
Pawełek był zadowolony z tego, że udało mu się nie puścić ani jednej bramki, ale równocześnie trochę rozczarowany tym, że jego kolegom ani razu nie udało się pokonać Przyrowskiego. „Cieszymy się, że z tyłu było na zero, ale w tak daleką podróż mogliśmy ruszać w lepszych nastrojach. Szkoda, bo były sytuacje ku temu, żeby strzelić gola. Poza tym według mnie sędzia popełnił błąd nie dyktując karnego dla nas. Mamy niedosyt” – powiedział po meczu Mariusz.
Oprócz walki z piłkarzami Groclinu Pawełek musiał również stoczyć nierówną walkę z innymi przeciwnikami. „W pierwszej połowie dokuczało mi świecące w oczy słońce, a w drugiej muszki czy komary – nie wiem, co to było. Cały jestem pogryziony” – mówił „Mario”.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Pawełek był zadowolony z tego, że udało mu się nie puścić ani jednej bramki, ale równocześnie trochę rozczarowany tym, że jego kolegom ani razu nie udało się pokonać Przyrowskiego. „Cieszymy się, że z tyłu było na zero, ale w tak daleką podróż mogliśmy ruszać w lepszych nastrojach. Szkoda, bo były sytuacje ku temu, żeby strzelić gola. Poza tym według mnie sędzia popełnił błąd nie dyktując karnego dla nas. Mamy niedosyt” – powiedział po meczu Mariusz.
Oprócz walki z piłkarzami Groclinu Pawełek musiał również stoczyć nierówną walkę z innymi przeciwnikami. „W pierwszej połowie dokuczało mi świecące w oczy słońce, a w drugiej muszki czy komary – nie wiem, co to było. Cały jestem pogryziony” – mówił „Mario”.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















