Strona główna » Aktualności » W Warszawie różnie gadają

W Warszawie różnie gadają

Data publikacji: 11-04-2006 22:42



Strzelonym golem w drugiej połowie Paweł Brożek dał Wiśle możliwość spokojnej gry i psychicznego komfortu na ostatnie 20 minut. "Broziu" nie krył radości z wysokiej wygranej, do której walnie się przyczynił:

- 4:0 to wynik, który w pełni was chyba satysfakcjonuje?
- Jestem w pełni zadowolony ze skuteczności, bo tego od początku nam brakowało do takich wyników jak dziś. Szczęście wróciło w sytuacjach podbramkowych. Cieszę się, że wykorzystalismy 70% sytuacji.

- Marek Zieńczuk dośrodkowuje, Tomek Kłos zgrywa i...
- ... byłem tam, gdzie być powinienem. Troszkę bałem się tej piłki, bo spadła mi ona pod nogi, ale była bardzo szybka.  Dobrze jednak złożyłem sie do strzału i wpadło.

- Po pierwszej połowie wierzyliście w tak wysokie zwycięstwo?
- Nie spodziewaliśmy się wysokiej wygranej, choć byliśmy pewni, że ten mecz musi skonczyć się naszym zwycięstwem. Skończyło sie efektownie i oby tak w każdym meczu.

- Była to swego rodzaju odpowiedź na artykuły, szczególnie w warszawskiej prasie, że mistrzem Polski będzie Legia?
- W Warszawie różnie gadają... jak to w Warszawie. Chcieliby, żeby Legia była mistrzem. My zrobimy wszystko, żeby mistrzostwo czwarty raz trafiło pod Wawel.

Wszystkie wiadomości na naszym serwisie - wisla.krakow.pl/news »

Grisza
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony