Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Trener Bahr: Trzeba szanować przeciwnika
Trener Bahr: Trzeba szanować przeciwnika
Data publikacji: 28-10-2008 17:14"Chcemy ten mecz rozstrzygnąć w normalnym czasie gry. Nigdy nie jest tak, że można wszystko przewidzieć, ale mobilizacji na rzuty karne nie ma" - mówi przed meczem 1/8 finału Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze drugi trener Wisły, Andrzej Bahr.
Wiślacy do tego spotkania przystępują po ligowej porażce z Legią Warszawa. „Lepsze byłyby nastroje, gdybyśmy wygrali. Ale porażki są wkalkulowane. Jest już następny mecz i nikt nie wraca do tego, co było w Warszawie. Wnioski będą wyciągnięte. Można powiedzieć, że dobrze, że ten mecz z Górnikiem jest tak szybko, bo można zapomnieć o tym, co było. Zawodnicy koncentrują się na tym, co będzie, a nie na tym, co minęło” – mówi trener Bahr.
Dla podopiecznych trenera Macieja Skorży będzie to drugi mecz przeciwko Górnikowi w ostatnim czasie. W lidze Biała Gwiazda zaledwie zremisowała na wyjeździe z zabrzanami. „Akurat ten mecz nam nie wyszedł. W pierwszej połowie mieliśmy dużą przewagę, nie wykorzystaliśmy jej. Później, po dosyć przypadkowej bramce, musieliśmy ten wynik gonić. Myślę, że tych błędów w meczu pucharowym nie popełnimy. Przywiązujemy dużą wagę do Pucharu Polski, to jest jeden mecz i tutaj musi być rozstrzygnięcie. Będziemy starali się, żeby było ono na naszą korzyść” – dodaje szkoleniowiec.
Zdaniem trenera to Biała Gwiazda jest faworytem spotkania, ale Górnikowi należy się szacunek. „Trzeba szanować przeciwnika, bez względu na to, na którym miejscu jest, czy przegrywa, czy wygrywa. My mamy tą świadomość, że Górnik trochę odbił się od dna, bo wygrał ostatni mecz ligowy z ŁKS-em, także nastroje są tam na pewno lepsze. Ale wiadomo, że to my jesteśmy faworytem, gramy u siebie. Będziemy podchodzić do tego meczu z odpowiednią koncentracją” – twierdzi Andrzej Bahr.
W zeszłym roku Wiślacy awansowali do 1/8 finału PP, pokonując Śląsk Wrocław dopiero po rzutach karnych. Trener Bahr podkreśla, że piłkarze Białej Gwiazdy chcą środowe spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść w regulaminowym czasie gry. „Nigdy nie jest tak, że można wszystko przewidzieć, ale mobilizacji na rzuty karne nie ma” – mówi.
Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Dla podopiecznych trenera Macieja Skorży będzie to drugi mecz przeciwko Górnikowi w ostatnim czasie. W lidze Biała Gwiazda zaledwie zremisowała na wyjeździe z zabrzanami. „Akurat ten mecz nam nie wyszedł. W pierwszej połowie mieliśmy dużą przewagę, nie wykorzystaliśmy jej. Później, po dosyć przypadkowej bramce, musieliśmy ten wynik gonić. Myślę, że tych błędów w meczu pucharowym nie popełnimy. Przywiązujemy dużą wagę do Pucharu Polski, to jest jeden mecz i tutaj musi być rozstrzygnięcie. Będziemy starali się, żeby było ono na naszą korzyść” – dodaje szkoleniowiec.
Zdaniem trenera to Biała Gwiazda jest faworytem spotkania, ale Górnikowi należy się szacunek. „Trzeba szanować przeciwnika, bez względu na to, na którym miejscu jest, czy przegrywa, czy wygrywa. My mamy tą świadomość, że Górnik trochę odbił się od dna, bo wygrał ostatni mecz ligowy z ŁKS-em, także nastroje są tam na pewno lepsze. Ale wiadomo, że to my jesteśmy faworytem, gramy u siebie. Będziemy podchodzić do tego meczu z odpowiednią koncentracją” – twierdzi Andrzej Bahr.
W zeszłym roku Wiślacy awansowali do 1/8 finału PP, pokonując Śląsk Wrocław dopiero po rzutach karnych. Trener Bahr podkreśla, że piłkarze Białej Gwiazdy chcą środowe spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść w regulaminowym czasie gry. „Nigdy nie jest tak, że można wszystko przewidzieć, ale mobilizacji na rzuty karne nie ma” – mówi.
Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















