Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Strata punktów i Baszczyńskiego
Strata punktów i Baszczyńskiego
Data publikacji: 01-05-2009 11:58Nie było czwartego z rzędu zwycięstwa Wisły w Ekstraklasie. W wyjazdowym meczu z Piastem Gliwice Biała Gwiazda tylko zremisowała 1:1. Gliwiczanie byli o krok od sprawienia sensacji, prowadząc z mistrzem Polski do 73. minuty.
Fot. Maks Michalczak
Piast Gliwice oddał w pierwszej połowie zaledwie dwa celne strzały na bramkę Mariusza Pawełka, ale po jednym z nich objęli prowadzenie. W 23. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłkę z kilku metrów do siatki Wisły skierował Kamil Wilczek. Zaledwie kilka minut wcześniej Wojciech Łobodziński zza pola karnego trafił w poprzeczkę. Piłka spadła przed linią bramkową i wyszła w pole karne, gdzie skuteczną dobitką próbowali popisać się Paweł Brożek i Radosław Sobolewski, ale Grzegorz Kasprzik nie dał się zaskoczyć Wiślakom.
W pierwszej połowie spotkania Biała Gwiazda straciła nie tylko bramkę, ale też Marcina Baszczyńskiego. W 25. minucie przy wykopywaniu piłki doznał urazu kolana. Piłkarz został zniesiony do szatni na noszach, z opatrunkiem z lodu na prawym kolanie. Trener Maciej Skorża zmuszony był do dokonania zmiany: za Baszczyńskiego wszedł Tomas Jirsak, który na środku pomocy zastąpił Juniora Diaza. Ten przeszedł na lewą obronę, a na prawą - Piotr Brożek.
Po strzeleniu bramki gospodarze kilka razy przeprowadzali groźne akcje z kontry, ale nie oddali już żadnego celnego strzału na bramkę Mariusza Pawełka. To Wiślacy byli stroną przeważającą, jednak w ich akcjach brakowało skuteczności i zimnej krwi pod bramką Grzegorza Kasprzika.
W drugiej połowie na boisku pojawił się w miejsce Wojciecha Łobodzińskiego Patryk Małecki, który rozruszał grę Wisły. Goście próbowali wyrównać, ale udało im się to dopiero w 73. minucie, właśnie dzięki Patrykowi Małeckiemu, który silnym strzałem zza linii pola karnego pokonał w końcu Grzegorza Kasprzika.
Od tego momentu piłkarze Wisły rzadko opuszczali połowę Piasta, chcąc strzelić zwycięskiego gola. Jednak świetnie w bramce swojej drużyny spisywał się Grzegorz Kasprzik, który wybronił kilka stuprocentowych sytuacji. Bramkarza Piasta nie mogli pokonać ani Rafał Boguski, ani Patryk Małecki, ani Piotr Ćwielong. W końcówce spotkania Wiślacy niemal nie schodzili z połowy rywali, jednak nie zdało się to na wiele. Mecz zakończył się podziałem punktów. Wisła obejmuje co prawda fotel lidera, ale już w sobotę może go stracić na rzecz Legii.
Piast Gliwice - Wisła Kraków 1:1 (1:0)
1:0 Wilczek 23'
1:1 Małecki 73'
Piast Gliwice: Kasprzik - Michniewicz, Gamla, Glik, Kaszowski - Seweryn (69' Podgórski), Krzycki, Wilczek, Sedlacek (85' Chylaszek) - Smektała, Olszar (75' Koczon)
Wisła Kraków: Pawełek - Baszczyński (29' Jirsak), Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Łobodziński (46' Ćwielong), Diaz, Sobolewski, Zieńczuk (61' Małecki) - Boguski, Paweł Brożek
Żółte kartki: Kaszowski, Michniewicz (Piast)
Sędziował: Paweł Gil
Widzów: 6 000
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
W pierwszej połowie spotkania Biała Gwiazda straciła nie tylko bramkę, ale też Marcina Baszczyńskiego. W 25. minucie przy wykopywaniu piłki doznał urazu kolana. Piłkarz został zniesiony do szatni na noszach, z opatrunkiem z lodu na prawym kolanie. Trener Maciej Skorża zmuszony był do dokonania zmiany: za Baszczyńskiego wszedł Tomas Jirsak, który na środku pomocy zastąpił Juniora Diaza. Ten przeszedł na lewą obronę, a na prawą - Piotr Brożek.
Po strzeleniu bramki gospodarze kilka razy przeprowadzali groźne akcje z kontry, ale nie oddali już żadnego celnego strzału na bramkę Mariusza Pawełka. To Wiślacy byli stroną przeważającą, jednak w ich akcjach brakowało skuteczności i zimnej krwi pod bramką Grzegorza Kasprzika.
W drugiej połowie na boisku pojawił się w miejsce Wojciecha Łobodzińskiego Patryk Małecki, który rozruszał grę Wisły. Goście próbowali wyrównać, ale udało im się to dopiero w 73. minucie, właśnie dzięki Patrykowi Małeckiemu, który silnym strzałem zza linii pola karnego pokonał w końcu Grzegorza Kasprzika.
Od tego momentu piłkarze Wisły rzadko opuszczali połowę Piasta, chcąc strzelić zwycięskiego gola. Jednak świetnie w bramce swojej drużyny spisywał się Grzegorz Kasprzik, który wybronił kilka stuprocentowych sytuacji. Bramkarza Piasta nie mogli pokonać ani Rafał Boguski, ani Patryk Małecki, ani Piotr Ćwielong. W końcówce spotkania Wiślacy niemal nie schodzili z połowy rywali, jednak nie zdało się to na wiele. Mecz zakończył się podziałem punktów. Wisła obejmuje co prawda fotel lidera, ale już w sobotę może go stracić na rzecz Legii.
Piast Gliwice - Wisła Kraków 1:1 (1:0)
1:0 Wilczek 23'
1:1 Małecki 73'
Piast Gliwice: Kasprzik - Michniewicz, Gamla, Glik, Kaszowski - Seweryn (69' Podgórski), Krzycki, Wilczek, Sedlacek (85' Chylaszek) - Smektała, Olszar (75' Koczon)
Wisła Kraków: Pawełek - Baszczyński (29' Jirsak), Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Łobodziński (46' Ćwielong), Diaz, Sobolewski, Zieńczuk (61' Małecki) - Boguski, Paweł Brożek
Żółte kartki: Kaszowski, Michniewicz (Piast)
Sędziował: Paweł Gil
Widzów: 6 000
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















