Strona główna » Aktualności » Sparingowa porażka

Sparingowa porażka

Data publikacji: 01-08-2008 20:07



Wisła przegrała sparingowy mecz z GKS-em Bełchatów 2:3. Biała Gwiazda dwa razy doprowadzała do wyrównania, ale gdy goście w 89. minucie strzelili trzecią bramkę, zabrakło już czasu na odpowiedź.

W pierwszych minutach spotkania Wiślacy próbowali rozegrać akcje, ale w lepszy okazywał się bramkarz gości lub obrońcy Bełchatowa. W 5. minucie Dawidowski zagrał do Janika, ale Wisła wywalczyła tylko rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska piłka dotarła do Mateusza Kowalskiego, który próbował pokonać bramkarza gości Krzysztofa Kozika.

W 8. minucie mogliśmy zobaczyć ciekawą akcję gości. Wróbel otrzymał krzyżowe podanie od kolegi z drużyny, przebiegł z piłką do końca linii boiska i wycofał ją do Poźniaka, który technicznym strzałem próbował pokonać bramkarza Wisły Marcina Juszczyka. Po kolejnych dziesięciu minutach goście wyszli na prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Łukasz Garguła, a strzałem głową Juszczyka zaskoczył Jacek Popek.

Wisła ruszyła do odrabiania strat. Już dziewięć minut później bramkę dla krakowian zdobył Tomasz Dawidowski po ładnym dośrodkowaniu Małeckiego. Napastnik Wisły skierował głową piłkę do siatki rywala. W końcowych minutach pierwszej połowy z dystansu uderzał Janik, ale jego strzał pewnie obronił Kozik. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.

W 53. minucie Dawidowski miał szansę po raz drugi pokonać bramkarza gości. Po zagraniu na klepkę z Niedzielanem wyszedł sam na sam, ale nie trafił w bramkę z dobrej pozycji. Wydawało się, że to Biała Gwiazda jest bliżej wyjścia na prowadzenie, a tymczasem w 58. minucie sędzia odgwizdał wątpliwy faul w polu karnym Mateusza Kowalskiego na Costlym. Po meczu sam poszkodowany przyznał, że w tej sytuacji nie był zahaczany przez młodego obrońcę krakowskiego zespołu. Dziedzic nie zważał jednak na to, w jakich okolicznościach został podyktowany karny i pewnie wykonał jedenastkę. Bełchatowianie prowadzili już 2:1.

Wiśle znowu udało się wyrównać. W 77. minucie Przemysław Szabat dobił piłkę po uderzeniu z dystansu Krzysztofa Mączyńskiego. Bramkarz gości wybił futbolówkę przed siebie, najszybciej do niej doskoczył Szabat, który umieścił piłkę w siatce z bliskiej odległości.

W 88. minucie meczu dobrą akcją popisali się goście. Garguła z rzutu wolnego zagrał do Ujka, który zagrał w pole karne, ale jego kolega przeniósł piłkę nad poprzeczką. Minutę później pada trzecia bramka dla bełchatowian. GKS wyprowadził kontrę po stracie Kowalskiego. Costly podał do Sancheza, który ograł Dardę i spokojnym uderzeniem pokonał Juszczyka. Tym razem Wisła nie miała już czasu na odrobienie strat.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z tego spotkania, która znajduje się tutaj.

Wisła Kraków – GKS Bełchatów 2:3 (1:1)
0:1 Popek 18'
1:1 Dawidowski 27'
1:2 Dziedzic 59'
2:2 Szabat 77'
2:3 Sanchez 89'

Wisła Kraków: Juszczyk - Singlar, Kowalski, Diaz (85' Jeleń), Szabat - Łobodziński (70' Darda), Mączyński, Małecki, Janik (46' Kmiecik) - Dawidowski (85' Jarosz), Niedzielan

GKS Bełchatów: Kozik - Jarzębowski, Magdoń, Pietrasiak, Popek - Wróbel (46' Costly), Rachwał, Poźniak (46' Cetnarski), Dziedzic (65' Sanchez) – Garguła –Ujek

Żółte kartki: Szabat (Wisła) - Costly (GKS)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony