Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Smutne derby
Smutne derby
Data publikacji: 20-10-2007 18:28Po dwóch ostatnich remisach, które Wiślacy odnotowali na stadionie przy Kałuży, tym razem przyszedł czas na zwycięstwo. Podopieczni Macieja Skorży pokonali Cracovię 2:1. Tym samym umocnili się na pozycji lidera i mają już 4 pkt. przewagi nad drugą w tabeli Koroną Kielce.
Zobacz, jak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
Podopieczni Stefana Majewskiego zaczęli mecz w zaskakującym ustawieniu 3-5-2, zagrali oni z trzema nominalnymi napastnikami. Początek, to niezła gra pomocnika Cracovii - Pawlusińskiego, który w ciągu pierwszych pięciu minut, dwukrotnie zmusił do interwencji Mariusza Pawełka. W 13. minucie Kamil Kosowski i Marcin Baszczyński przeprowadzili ładny dwójkowy atak. Jednak zakończył się on tylko rzutem rożnym, z którego nic nie wynikło.
Po kilkuminutowej dominacji Cracovii, Wiślacy zaczęli rządzić na murawie. Ich gra stała się bardziej spokojna i rozważna. 17. minuta to kolejny atak Wisły. Piłkę w pole karne wrzucił Kosowski, tam jednak Cabaj uprzedził dobrze ustawionego Pawła Brożka. W 22. minucie Pawlusiński wychodził na czystą pozycję, jednak został nieprzepisowo zatrzymany przez Arkadiusza Głowackiego. Za faul obrońca Wisły ukarany został żółtą kartką i nie będzie mógł wystąpić podczas najbliższego ligowego pojedynku Wisły z warszawską Legią.
35. minuta to ładna akcja Kosowski – Paulista, jednak podobnie jak w poprzednich sytuacjach i w tej zabrakło wykończenia. W 43. minucie, sędzia podyktował rzut rożny dla podopiecznych Macieja Skorży. Piłkę z prawego rogu na długi słupek wrzucił Kosowski, tam świetnie zachował się Marek Zieńczuk, który tym razem prawą nogą pokonał bramkarza gospodarzy. Dwie minuty później mogło być 2:0. Tym razem Zieńczuk uderzał główką. Jednak świetną interwencją popisał się Cabaj.
Początek drugiej połowy, to całkiem podobny obraz gry do tego, który można było zobaczyć w pierwszej części – dużo ostrej walki i niewiele sytuacji bramkowych.
W 61. minucie Cracovia przeprowadziła groźną kontrę. Moskała wrzucił piłkę w pole karne, do Pawlusińskiego. Na szczęście dobrze ustawiony Pawełek pewnie wyłapał piłkę. W 66. minucie ładnym dryblingiem popisał się Paweł Brożek, który ograł trzech obrońców Cracovii i oddał strzał, jednak został on zablokowany przez Skrzyńskiego. W 72. minucie ładnie wrzucał Kosowski, do piłki dopadł Brożek i tylko bardzo dobry refleks Cabaja uratował Cracovię.
To, co się nie udało Pawłowi, minutę później udało się Boguskiemu, który popisał się pięknym strzałem, po którym piłka wylądowała w siatce.
W 79. minucie podopieczni Majewskiego wyrównali. Dudzic otrzymał piłkę w polu karnym od Szczoczarza i nie dał szans bramkarzowi gości. Od tego momentu gra ożywiła się. W 88.minucie, sędzia podyktował rzut rożny dla Cracovii. W polu karnym Wisły pojawił się nawet bramkarz gospodarzy. W tej akcji wiele szczęścia sprzyjało Wiślakom, bo po strzale Kuliga, poprzeczka uratowała piłkarzy Białej Gwiazdy. W doliczonym czasie gry świetną interwencją popisał się Pawełek. W chwilę po tym sędzia zakończył 174. „Świętą wojnę”.
Ten mecz był raczej sparingiem niż świętem krakowskiej piłki. Pustki na stadionie Cracovii i brak dopingu świadczą o tym najdobitniej. Zwycięstwo Wisły cieszy, ale szkoda, że w derbowym spotkaniu zabrakło tego, co najważniejsze - atmosfery święta.
Cracovia Kraków – Wisła Kraków 1:2 (0:1)
0:1 Zieńczuk 43’
0:2 Boguski 74’
1:2 Dudzic 79’
Cracovia Kraków: Cabaj – Kulig, Skrzyński, Kłus - Radwański – Baran, Pawlusiński, Nowak, Wojciechowski (64’ Dudzie) – Witkowski (46’ Szczoczarz), Moskała (69’ Wiśniewski)
Wisła Kraków: Pawełek – Baszczyński, Głowacki, Cleber, Dudka – Kosowski (74’ Jirsak), Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk – Paulista (57’ Boguski), Paweł Brożek (88’ Piotr Brożek)
Żółte kartki: Cabaj, Moskała, Skrzyński, Pawlusiński (Cracovia) - Głowacki, Cantoro, Jirsak (Wisła)
Sędziował: Paweł Gil
M. Małek
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA
Podopieczni Stefana Majewskiego zaczęli mecz w zaskakującym ustawieniu 3-5-2, zagrali oni z trzema nominalnymi napastnikami. Początek, to niezła gra pomocnika Cracovii - Pawlusińskiego, który w ciągu pierwszych pięciu minut, dwukrotnie zmusił do interwencji Mariusza Pawełka. W 13. minucie Kamil Kosowski i Marcin Baszczyński przeprowadzili ładny dwójkowy atak. Jednak zakończył się on tylko rzutem rożnym, z którego nic nie wynikło.
Po kilkuminutowej dominacji Cracovii, Wiślacy zaczęli rządzić na murawie. Ich gra stała się bardziej spokojna i rozważna. 17. minuta to kolejny atak Wisły. Piłkę w pole karne wrzucił Kosowski, tam jednak Cabaj uprzedził dobrze ustawionego Pawła Brożka. W 22. minucie Pawlusiński wychodził na czystą pozycję, jednak został nieprzepisowo zatrzymany przez Arkadiusza Głowackiego. Za faul obrońca Wisły ukarany został żółtą kartką i nie będzie mógł wystąpić podczas najbliższego ligowego pojedynku Wisły z warszawską Legią.
35. minuta to ładna akcja Kosowski – Paulista, jednak podobnie jak w poprzednich sytuacjach i w tej zabrakło wykończenia. W 43. minucie, sędzia podyktował rzut rożny dla podopiecznych Macieja Skorży. Piłkę z prawego rogu na długi słupek wrzucił Kosowski, tam świetnie zachował się Marek Zieńczuk, który tym razem prawą nogą pokonał bramkarza gospodarzy. Dwie minuty później mogło być 2:0. Tym razem Zieńczuk uderzał główką. Jednak świetną interwencją popisał się Cabaj.
Początek drugiej połowy, to całkiem podobny obraz gry do tego, który można było zobaczyć w pierwszej części – dużo ostrej walki i niewiele sytuacji bramkowych.
W 61. minucie Cracovia przeprowadziła groźną kontrę. Moskała wrzucił piłkę w pole karne, do Pawlusińskiego. Na szczęście dobrze ustawiony Pawełek pewnie wyłapał piłkę. W 66. minucie ładnym dryblingiem popisał się Paweł Brożek, który ograł trzech obrońców Cracovii i oddał strzał, jednak został on zablokowany przez Skrzyńskiego. W 72. minucie ładnie wrzucał Kosowski, do piłki dopadł Brożek i tylko bardzo dobry refleks Cabaja uratował Cracovię.
To, co się nie udało Pawłowi, minutę później udało się Boguskiemu, który popisał się pięknym strzałem, po którym piłka wylądowała w siatce.
W 79. minucie podopieczni Majewskiego wyrównali. Dudzic otrzymał piłkę w polu karnym od Szczoczarza i nie dał szans bramkarzowi gości. Od tego momentu gra ożywiła się. W 88.minucie, sędzia podyktował rzut rożny dla Cracovii. W polu karnym Wisły pojawił się nawet bramkarz gospodarzy. W tej akcji wiele szczęścia sprzyjało Wiślakom, bo po strzale Kuliga, poprzeczka uratowała piłkarzy Białej Gwiazdy. W doliczonym czasie gry świetną interwencją popisał się Pawełek. W chwilę po tym sędzia zakończył 174. „Świętą wojnę”.
Ten mecz był raczej sparingiem niż świętem krakowskiej piłki. Pustki na stadionie Cracovii i brak dopingu świadczą o tym najdobitniej. Zwycięstwo Wisły cieszy, ale szkoda, że w derbowym spotkaniu zabrakło tego, co najważniejsze - atmosfery święta.
Cracovia Kraków – Wisła Kraków 1:2 (0:1)
0:1 Zieńczuk 43’
0:2 Boguski 74’
1:2 Dudzic 79’
Cracovia Kraków: Cabaj – Kulig, Skrzyński, Kłus - Radwański – Baran, Pawlusiński, Nowak, Wojciechowski (64’ Dudzie) – Witkowski (46’ Szczoczarz), Moskała (69’ Wiśniewski)
Wisła Kraków: Pawełek – Baszczyński, Głowacki, Cleber, Dudka – Kosowski (74’ Jirsak), Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk – Paulista (57’ Boguski), Paweł Brożek (88’ Piotr Brożek)
Żółte kartki: Cabaj, Moskała, Skrzyński, Pawlusiński (Cracovia) - Głowacki, Cantoro, Jirsak (Wisła)
Sędziował: Paweł Gil
M. Małek
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















