Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Smółka: Chciałem przeprosić drużynę
Smółka: Chciałem przeprosić drużynę
Data publikacji: 26-04-2008 20:56W meczu z Legią Paweł Smółka w trzy minuty dostał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko w 59. minucie. W 64. minucie Legia zdobyła drugą bramkę i tym samym ustaliła wynik meczu. Po spotkaniu napastnik Wisły przyznał: "Ogólnie zawaliłem mecz i chciałem przeprosić drużynę".
Jak ocenisz dzisiejszy mecz?
Był to mecz niewykorzystanych sytuacji z naszej strony, a przede wszystkim z mojej. Ogólnie zawaliłem mecz i chciałem przeprosić drużynę, bo niepotrzebnie dostałem drugą żółtą kartkę.
Pierwsze piętnaście minut przespaliście, a bramka stracona w trzeciej minucie podcięła wam skrzydła.
Na pewno nas obudziła.
Chwilę po twoim zejściu Legia strzeliła drugą bramkę.
Może w następnym meczu się jakoś odwdzięczę i strzelę jakąś bramkę.
Trener wspomniał, że obrona zagrała słabo. Jak ty to oceniasz?
Nie mnie to oceniać. Na boisku wygląda to zdecydowanie inaczej. Spokojnie powinniśmy ten mecz wygrać. Dużo mieliśmy sytuacji nawet wtedy, jak mnie już na boisku nie było. Było jeszcze parę sytuacji, mogliśmy w końcówce to nawet zremisować.
Straciliście punkty w ważnym meczu i teraz będzie wam ciężej walczyć o mistrzostwo.
Spotkanie z Koroną będzie naszym ostatnim meczem i jeśli wygramy wszystkie spotkania teraz, to ten z Koroną będzie meczem o mistrzostwo. Wierzę, że je zdobędziemy.
Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Był to mecz niewykorzystanych sytuacji z naszej strony, a przede wszystkim z mojej. Ogólnie zawaliłem mecz i chciałem przeprosić drużynę, bo niepotrzebnie dostałem drugą żółtą kartkę.
Pierwsze piętnaście minut przespaliście, a bramka stracona w trzeciej minucie podcięła wam skrzydła.
Na pewno nas obudziła.
Chwilę po twoim zejściu Legia strzeliła drugą bramkę.
Może w następnym meczu się jakoś odwdzięczę i strzelę jakąś bramkę.
Trener wspomniał, że obrona zagrała słabo. Jak ty to oceniasz?
Nie mnie to oceniać. Na boisku wygląda to zdecydowanie inaczej. Spokojnie powinniśmy ten mecz wygrać. Dużo mieliśmy sytuacji nawet wtedy, jak mnie już na boisku nie było. Było jeszcze parę sytuacji, mogliśmy w końcówce to nawet zremisować.
Straciliście punkty w ważnym meczu i teraz będzie wam ciężej walczyć o mistrzostwo.
Spotkanie z Koroną będzie naszym ostatnim meczem i jeśli wygramy wszystkie spotkania teraz, to ten z Koroną będzie meczem o mistrzostwo. Wierzę, że je zdobędziemy.
Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















