Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Skorża: Z optymizmem czekamy na rewanż
Skorża: Z optymizmem czekamy na rewanż
Data publikacji: 19-09-2008 00:47"Czuję niedosyt po tym meczu. Mogliśmy pokusić się o sprawienie niespodzianki na stadionie Tottenhamu" - powiedział na konferencji prasowej po meczu trener Wisły, Maciej Skorża.
„Wynik 1:2 w rozgrywkach pucharowych nie jest wynikiem najgorszym. Czuję natomiast niedosyt po tym meczu. Mogliśmy pokusić się o sprawienie niespodzianki na stadionie Tottenhamu. Przytrafił nam się błąd, po którym Bentley zdobył piękną bramkę. Potrafiliśmy na to zareagować. Po ładnej akcji Tomas Jirsak wyrównał. W drugiej połowie chcieliśmy zagrać większym pressingiem, na połowie przeciwnika. Nie do końca nam się to udało, chociaż też mieliśmy swoje szanse” – podsumował mecz trener Maciej Skorża.
„Jestem zły na sytuację, po której padła druga bramka. Mam wątpliwości, czy Bent nie faulował Clebera, ale trudno - straciliśmy bramkę. Generalnie jestem zadowolony, że podjęliśmy zażartą i wyrównaną walkę z tak dobrą drużyną jaką jest Tottenham i z optymizmem będziemy czekali na mecz rewanżowy w Krakowie” – dodał.
„Bez względu na to, jak zakończy się rywalizacja z Tottenhamem cieszę się, że wyciągamy wnioski. Zdecydowanie był to nasz najlepszy wyjazd, jeżeli chodzi o rozgrywki pucharowe w tym sezonie. Natomiast dużo trudniejszą sprawą jest dobieranie składu tak, żebyśmy za dwa tygodnie byli w optymalnej dyspozycji” – stwierdził Skorża.
Pytany o to, dlaczego Wojciech Łobodziński nie wyszedł w podstawowym składzie, szkoleniowiec Białej Gwiazdy odparł: „Wojtek ostatnio wydawał się być w gorszej formie. Myślałem, że będzie to dla niego mobilizujące, że zacznie na ławce rezerwowych. Liczyłem na to, że pokaże swoje międzynarodowe doświadczenie i to była dobra decyzja”. Trener dodał, że zadowolony jest z tego, w jaki sposób jego piłkarze wytrzymali fizycznie ten mecz, mimo problemów kilku zawodników z infekcją.
Skorża przyznał, że drużyna potrzebuje wzmocnień, zwłaszcza w ofensywie. „Dobrym rozwiązaniem są również piłkarze z Afryki Nad tym czuwa jednak nasz dyrektor sportowy” – powiedział.
W niedzielę Wisła zmierzy się w spotkaniu ligowym z Jagiellonią, ale trener nie chciał zdradzić, kto w nim zagra. „Ten mecz kosztował nas tyle wysiłku co 3 mecze w lidze polskiej. To będzie duży problem żeby zregenerować drużynę, dlatego zostajemy tutaj w Londynie i jutro robimy porządną odnowę biologiczną. Nie chcę mówić kto zagra w Białymstoku. Mam pewne koncepcje, ale czekam na raport medyczny” – powiedział.
M. Małek & Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
„Jestem zły na sytuację, po której padła druga bramka. Mam wątpliwości, czy Bent nie faulował Clebera, ale trudno - straciliśmy bramkę. Generalnie jestem zadowolony, że podjęliśmy zażartą i wyrównaną walkę z tak dobrą drużyną jaką jest Tottenham i z optymizmem będziemy czekali na mecz rewanżowy w Krakowie” – dodał.
„Bez względu na to, jak zakończy się rywalizacja z Tottenhamem cieszę się, że wyciągamy wnioski. Zdecydowanie był to nasz najlepszy wyjazd, jeżeli chodzi o rozgrywki pucharowe w tym sezonie. Natomiast dużo trudniejszą sprawą jest dobieranie składu tak, żebyśmy za dwa tygodnie byli w optymalnej dyspozycji” – stwierdził Skorża.
Pytany o to, dlaczego Wojciech Łobodziński nie wyszedł w podstawowym składzie, szkoleniowiec Białej Gwiazdy odparł: „Wojtek ostatnio wydawał się być w gorszej formie. Myślałem, że będzie to dla niego mobilizujące, że zacznie na ławce rezerwowych. Liczyłem na to, że pokaże swoje międzynarodowe doświadczenie i to była dobra decyzja”. Trener dodał, że zadowolony jest z tego, w jaki sposób jego piłkarze wytrzymali fizycznie ten mecz, mimo problemów kilku zawodników z infekcją.
Skorża przyznał, że drużyna potrzebuje wzmocnień, zwłaszcza w ofensywie. „Dobrym rozwiązaniem są również piłkarze z Afryki Nad tym czuwa jednak nasz dyrektor sportowy” – powiedział.
W niedzielę Wisła zmierzy się w spotkaniu ligowym z Jagiellonią, ale trener nie chciał zdradzić, kto w nim zagra. „Ten mecz kosztował nas tyle wysiłku co 3 mecze w lidze polskiej. To będzie duży problem żeby zregenerować drużynę, dlatego zostajemy tutaj w Londynie i jutro robimy porządną odnowę biologiczną. Nie chcę mówić kto zagra w Białymstoku. Mam pewne koncepcje, ale czekam na raport medyczny” – powiedział.
M. Małek & Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















