Strona główna » Aktualności » Skorża: Najważniejsze, żebyśmy byli sobą

Skorża: Najważniejsze, żebyśmy byli sobą

Data publikacji: 03-04-2009 17:37



"Najważniejsze, żebyśmy byli sobą, żeby każdy zawodnik w tym meczu dał jak najwięcej z siebie, bo potencjał tej drużyny i umiejętności indywidualne są takie, że pozwalają nam myśleć, by wygrać w Poznaniu" - powiedział na przedmeczowej konferencji Maciej Skorża.

Przed meczem na szczycie trener Wisły poinformował, że jego zawodnicy są zdrowi. Natomiast w drużynie z Poznania z powodu kontuzji mają nie zagrać Murawski, Wojtkowiak i Rengifo. "Dwa tygodnie temu Artur Płatek zarzekał się, że nie zagra dwóch jego asów, a jak wiemy zagrali, więc ja ostrożnie podchodzę do tych absencji. Jestem  przekonany, że Lech wyjdzie w pełnym składzie" - zaznaczył Skorża.

W reprezentacji Polski z bardzo dobrej strony pokazał się Rafał Boguski. Trener przyznał, że ten występ dodał mu pewności siebie. "Rafał dobrze się czuje. Wczoraj trenował indywidualnie, miał odnowę biologiczną. Nie ma żadnego urazu. Te dwie bramki, które zdobył w kadrze, to jest bardzo stymulujący czynnik dla niego. Mam nadzieję, że  w niedzielę będzie tak skuteczny jak w kadrze" - dodał szkoleniowiec.

Z powodu kontuzji Pawła Brożka i pauzujących za żółte karki Piotrka Brożka i Marcelo, trener będzie musiał dokonać korekt w ustawieniu. "Jedenastkę na mecz z Lechem ustaliłem sobie wstępnie w głowie po meczu z Cracovią. Cały ten czas to była weryfikacja tej jedenastki. Jak na razie zrobiłem jedną korektę . Zastanawiam się nad jeszcze jedną pozycją. Mam do dyspozycji dwa treningi, więc jeszcze się wstrzymam z ogłaszaniem wyjściowego składu" - podkreślił trener.

W niedzielnym meczu zagra kilku piłkarzy, którzy nie mieli okazji grac przy Bułgarskiej. "Jesteśmy doświadczoną drużyną. To, że któryś z naszych piłkarzy nie miał okazji jeszcze grac przy Bułgarskiej o niczym nie świadczy. Myślę, że nie ma co demonizować tego stadionu. Tam są żywiołowo reagujący kibice, ale graliśmy mecze na większych stadionach. Nie sądzę, by któryś z zawodników miał miękkie nogi przed tym spotkaniem. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żebyśmy ten mecz w głowach, mentalnie przegrali. To byłoby najgorsze co mogłoby nas spotkać. Mam nadzieję, że ta atmosfera będzie nam  sprzyjać" - powiedział trener.

W meczu dwóch najlepszych drużyn, ważnym elementem będzie mobilizacja. Jak zaznacza trener to zadanie należy do niego. "To jest moim zadaniem zmobilizować drużynę. Mówi się, że są mecze, do których nie trzeba się mobilizować, a jednak najlepszy przykład to mecz z Cracovią, gdzie w przerwie trzeba było mocniej angażować. Każdy zdaje sobie sprawę z wagi tego meczu. Będę się starał dodatkowo wprowadzić elementy, które pomogą zawodnikom nie tyle w koncentracji, a w podejściu do tego meczu z chłodną głową, taką gotową na walkę. Najważniejsze żebyśmy byli sobą, żeby każdy zawodnik w tym meczu dał jak najwięcej z siebie, bo potencjał tej drużyny i umiejętności indywidualne są takie, które pozwalają nam myśleć, by wygrać w Poznaniu" - mówił Skorża.

Wiśle w tym sezonie na wyjazdach się gra ciężko. Na dziesięć spotkań Biała Gwiazda wygrała tylko trzy mecze. "Jeśli myślimy o mistrzostwie, musimy się poprawić. Przerabialiśmy to teoretycznie w głowach na zgrupowaniu. Tam uświadamialiśmy sobie czynniki, które uniemożliwiają nam dobre, skuteczne granie na wyjeździe. To była ważna odprawa, która uświadomiła nam wiele. Mam nadzieję, że w Poznaniu przyniesie to efekt w postaci zwycięstwa" - zakończył Skorża.

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA




do góry strony