Strona główna » Aktualności » Skorża: Lekcja na przyszłość

Skorża: Lekcja na przyszłość

Data publikacji: 03-09-2008 23:14



Po przegranym pierwszym meczu w Pucharze Ekstraklasy trener Wisły przyznał, że z tego spotkania należy wynieść naukę. Maciej Skorża podziękował również kibicom za fantastyczny doping jaki prowadzili w trakcie meczu.

„Wynik mówi sam za siebie. Dzisiaj drużyna Śląska była zbyt silnym przeciwnikiem. W pierwszej połowie byłem zadowolony z drużyny. Nawiązywaliśmy walkę. W drugiej połowie tego już nie było. Po prostych indywidualnych błędach straciliśmy gole. Myślę, że z tego meczu trzeba wnieść przede wszystkim naukę. Ci młodzi chłopcy nie maja nic do stracenia. Musimy naprawdę mocno z tą drużyną popracować, żeby były efekty w postaci zasilania kadry pierwszej drużyny. Kibice fantastycznie dopingowali jak na Puchar Ekstraklasy i za to chcę im podziękować. Chcę natomiast ich przeprosić za wynik. Wisła nie często przegrywa 4:0. Mam nadzieję, że będzie to lekcja na przyszłość” – powiedział trener Wisły.

„Kiedy tylko będziemy mogli, będziemy grać najmocniejszym składem. Od lipca, od meczu z Beitarem, gramy co trzy dni i nie mogę sobie pozwolić na to, by grać najmocniejszym składem. W Gliwicach zagramy najmocniejszym składem, może zagra już Radek Sobolewski. Martwi mnie to, że następna przerwa na kadrę będzie przed meczem derbowym i zagramy pewnie podobnym składem co dziś” – dodał szkoleniowiec.

Trener Mistrzów Polski wypowiedział się na temat powracającego do Wisły Andre Barreto. „Był wyróżniającą się postacią i może dostać szansę gry w meczu ligowym" - powiedział Skorża. Dodał, że dobre momenty gry mieli także Mateusz Kowalski i Andrzej Niedzielan”.

Na pytanie kiedy Mariusz Pawełek wróci do treningów, trener odpowiedział: „Prawdopodobnie od poniedziałku rozpocznie treningi. Nie chcemy zbyt szybko wprowadzić go do gry, żeby nie okazało się, że nabawi się ponownie kontuzji. Jeśli kontuzja Pawełka okaże się dłuższa, to postawie na Juszczyka."

M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony