Strona główna » Aktualności » Skorża: Karnych nie ćwiczyliśmy

Skorża: Karnych nie ćwiczyliśmy

Data publikacji: 27-09-2007 02:44



"Patrząc dzisiaj na grę drużyny Śląska nie widać większej różnicy pomiędzy nimi, a drużynami, z którymi się spotykamy w pierwszej lidze. Gratulacje dla pana trenera" - chwalił po meczu Pucharu Polski przeciwnika trener Skorża.

Jeżeli chodzi o sam mecz, to trener przyznał, ze miał on dużą dramaturgię. "Wydawało się, że po tych dwóch strzelonych bramkach będziemy kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Niestety, bramka z rzutu karnego wprowadziła lekki niepokój w nasze szeregi. Śląsk uwierzył w to, że jest w stanie nas pokonać i świetnie to wykorzystał" – mówił Skorża. "Myślę, że mogliśmy sobie tych emocji trochę oszczędzić, ale najważniejsze, że gramy dalej" – dodawał szkoleniowiec Białej Gwiazdy.


Trener Skorża po meczu ze Śląskiem

Jak się okazuje, dla trenera Skorży awans w rozgrywkach pucharowych po rzutach karnych to nie pierwszyzna. W podobnej sytuacji do kolejnej rundy Pucharu UEFA awansował prowadząc Amikę Wronki. Trener miał więc pewne doświadczenie w wyborze zawodników, którzy uderzali jedenastki. "Jeżeli chodzi o wybór zawodników, którzy wykonywali rzuty karne, to zapytałem, kto nie czuje się na siłach, a później z tej grupy, która czuła się na siłach wybrałem kto i w jakiej kolejności będzie strzelał" – opowiadał Skorża. Trener przyznał również, że Wiślacy nie trenowali specjalnie przed tym meczem wykonywania jedenastek, choć zawsze w trakcie tygodnie czas na strzelanie karnych się znajduje.

Maciej Skroża powiedział na koniec, że dodatkowe trzydzieści minut gry na pewno da się we znaki zawodnikom w trakcie meczu z Ruchem Chorzów w najbliższą niedzielę. Najważniejsze więc będzie by najlepiej zregenerować siły przed ligową potyczką.

Mateusz Małek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony