Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Skorża: Jesteśmy jednym teamem
Skorża: Jesteśmy jednym teamem
Data publikacji: 07-03-2009 21:22"Ostatnio byliśmy pod dużą ścianą. Wszystkie media usiadły na nas mocnym pressingiem. Drużyna to czuła i cieszę się, że potrafiła wyjść z tego obronną ręką" - mówił na konferencji pomeczowej Maciej Skorża, trener Wisły Kraków.
„Cieszę się podwójnie. Dzisiaj dla nas jest to ważny dzień, ponieważ potrafiliśmy udźwignąć presję tego meczu, tego dnia. Ostatnio byliśmy pod dużą ścianą. Wszystkie media usiadły na nas mocnym pressingiem. Drużyna to czuła i cieszę się, że potrafiła wyjść z tego obronną ręką” – po meczu z Polonią Warszawa powiedział trener mistrzów Polski, Maciej Skorża. Dodatkowo po stracie bramki na 1:1 wydawało się, że może nas to podłamać, że może być to moment kiedy zwiesimy głowę, ale tak nie było. Graliśmy do końca. Zdobyliśmy zwycięską bramkę, mogliśmy jeszcze zdobyć kolejne” – dodał.
Trener Skorża po meczu z Polonią Warszawa
„Sam mecz oceniam jako spotkanie dwóch bardzo dobrych drużyn, które świetnie się znają. Taktycznie obie drużyny były dobrze ustawione, dlatego ten mecz wyglądał tak, jak wyglądał. Było niezwykle ciężko znaleźć jakąś lukę w obronie Polonii. To my prowadziliśmy grę, to my mieliśmy inicjatywę, ale nie przekładało się to na dużą liczbę sytuacji podbramkowych. Pierwsza bramka Pawła Brożka to był ważny moment dla nas w tym meczu. Pozwoliło nam to uporządkować grę. Liczyłem, że pójdziemy za ciosem i zdobędziemy kolejną bramkę, ale tak nie było” – podsumował spotkanie Maciej Skorża.
„Byliśmy dzisiaj w trudnym momencie, bo graliśmy z drużyną niezwykle wymagającą. Nie jesteśmy w najwyższej formie - tak trzeba sobie po męsku to powiedzieć. Polonia to jest drużyna, która dopiero trzeci raz przegrała w ciągu 19 kolejek, to mówi samo za siebie. Tylko dziewięć bramek straconych do tej pory, tylko Lech potrafił strzelić im więcej niż jedną bramkę, to świadczy o organizacji gry, o jakości tej drużyny. Na pewno będziemy chcieli to wykorzystać jako taki mocny bodziec, żeby podnieść głowy do góry, żeby uwierzyć w siebie, w swoje możliwości i zacząć wykorzystywać swój potencjał” – stwierdził Skorża.
„Czujemy się jedną drużyną. To nie jest tak, że zawodnicy przegrywają, a trener jest cacy albo odwrotnie. Od początku, kiedy tu przyszedłem postanowiliśmy, że jesteśmy jednym teamem, wszyscy ponosimy odpowiedzialność. I tak będzie bez względu na to kiedy i w jakich okolicznościach moja praca na Wiśle się zakończy” – powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Marta Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
„Byliśmy dzisiaj w trudnym momencie, bo graliśmy z drużyną niezwykle wymagającą. Nie jesteśmy w najwyższej formie - tak trzeba sobie po męsku to powiedzieć. Polonia to jest drużyna, która dopiero trzeci raz przegrała w ciągu 19 kolejek, to mówi samo za siebie. Tylko dziewięć bramek straconych do tej pory, tylko Lech potrafił strzelić im więcej niż jedną bramkę, to świadczy o organizacji gry, o jakości tej drużyny. Na pewno będziemy chcieli to wykorzystać jako taki mocny bodziec, żeby podnieść głowy do góry, żeby uwierzyć w siebie, w swoje możliwości i zacząć wykorzystywać swój potencjał” – stwierdził Skorża.
„Czujemy się jedną drużyną. To nie jest tak, że zawodnicy przegrywają, a trener jest cacy albo odwrotnie. Od początku, kiedy tu przyszedłem postanowiliśmy, że jesteśmy jednym teamem, wszyscy ponosimy odpowiedzialność. I tak będzie bez względu na to kiedy i w jakich okolicznościach moja praca na Wiśle się zakończy” – powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Marta Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















