Strona główna » Aktualności » Skorża: Gratuluję swojej drużynie

Skorża: Gratuluję swojej drużynie

Data publikacji: 20-10-2007 20:43



Maciej Skorża podkreślał na konferencji prasowej, że bardzo cieszy się z wywalczenia trzech punktów na trudnym terenie, jakim jest boisko Cracovii. "To nie przypadek, że Cracovia nie straciła do tej pory u siebie żadnego punktu" - mówił trener. "Na szczęście potrafiliśmy wyjść z opresji obronną ręką".

"Cieszymy się z naszego 9 ligowego zwycięstwa w tym sezonie. Był to mecz, w którym do końca jego losy się ważyły. Do 78. minuty wydawało się nam, że ten mecz będzie pod naszą kontrolą. Były momenty, że przez dłuższy czas udawało nam się kontrolować przebieg wydarzeń na boisku, prowadziliśmy dwoma bramkami. Niestety w 78. minucie była bramka kontaktowa dla Cracovii. I ten moment mocno zmienił oblicze tego spotkania. Cracovia od tego momentu stworzyła sobie kilka groźnych sytuacji. Na szczęście potrafiliśmy wyjść z opresji obronną ręką, Mariusz Pawełek wybronił kilka groźnych sytuacji. Cieszę się, że skończyło się tak, jak się skończyło, tym bardziej, że Cracovia dzisiaj pokazała, że to nie przypadek, że do tej pory w tym sezonie u siebie nie straciła żadnego punktu. Gratuluję swojej drużynie i cieszę się, że po tej dwutygodniowej przerwie potrafiliśmy zdobyć 3 punkty" - powiedział trener Maciej Skorża.

Skorża odniósł się również do słów Stefana Majewskiego, który uważa, że wynik meczu został wypaczony przez sędziego głównego tego spotkania - Pawła Gila. "Moim zdaniem sędzia nie wypaczył dzisiaj wyniku meczu. Myślę, że popełnił parę błędów, ale to był trudny mecz do sędziowania. Z mojej perspektywy sytuacja Głowackiego była tak daleko od bramki, że to na pewno nie była czerwona kartka. My, jako trenerzy powinniśmy być trochę obok tego wszystkiego. Bo jeśli my, trenerzy, zaczniemy wywierać na sędziów presję, to będzie naprawdę bardzo źle". Szkoleniowiec przypomniał wcześniejsze spotkania Białej Gwiazdy, w których decyzje sędziowskie niejednokrotnie podejmowane były na niekorzyść Wisły, a jeden z arbitrów przepraszał nawet zespół za nie podyktowanie rzutu karnego. "Naszą ligową piłkę mamy na poziomie trzeciej ligi europejskiej, a żądamy od sędziów, żeby byli na poziomie Ligi Mistrzów. Sędziowie pracują najlepiej, jak potrafią. A jeśli my będziemy na nich wywierać presję, to do niczego to nie doprowadzi" - powiedział Maciej Skorża.

To był pierwszy mecz Wisły po dwutygodniowej przerwie, ale nie wszyscy piłkarze mieli odpoczynek od gry. Kilku z nich przebywało na zgrupowaniu kadry narodowej i zagrało w spotkaniach z Kazachstanem i Węgrami. "Spodziewaliśmy się dzisiaj z naszej strony lepszej postawy, ale rozgrzesza nas zdobycie trzech punktów. Każdy z tych zawodników był dzisiaj dosyć silnym punktem w naszej drużynie. Doktor Urban z grupą terapeutów robili cuda, żeby ich postawić na nogi. Jak widać, udało im się to. Kamil Kosowski był jedynym, który nie dograł do konca. Zmiana Pawła Brożka była już taka taktyczna. Z postawy tych zawodników jestem zadowolony, bo wiem, że ciężko pracowali na zgrupowaniu u trenera Beenhakkera. Chcieli się pokazać z jak najlepszej strony" - ocenił ich grę Maciej Skorża.

Trener przyznał, że nieobecność w meczu z Legią Arkadiusza Głowackiego, który będzie pauzował za żółte kartki, będzie sporym osłabieniem dla defensywy zespołu. "Musimy sobie z tym poradzić" - stwierdził szkoleniowiec.

cypisek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony